Jerzy Wcisła

Senator IX i X kadencji


biuro@wcisla.senat.pl

tel. 603 366 761

thin

Tak dla przekopu Mierzei Wiślanej, ale nie w sposób zagrażający Polsce i środowisku

W mediach oglądamy fotorelacje z budowy I etapu kanału przez Mierzeję
i coraz powszechniejsze jest przekonanie, że kanał wreszcie zostanie wybudowany. Chcę jasno zdeklarować, że jestem gorącym zwolennikiem realizacji tej inwestycji. I właśnie jako zwolennik i osoba, która tą inwestycją zajmuje się od ok. 20 lat – jestem bardzo wyczulony na rafy, jakie mogą tę inwestycję opóźnić, zmienić jej charakter lub wręcz zatrzymać jej realizację. Takich raf jest kilka – o jednej wspomnę, na drugiej się skupię.

Jedną są możliwości finansowe Państwa: wiadomo, że inwestycja będzie kosztowała, co najmniej dwa razy więcej niż przewidywano. Rząd twierdzi, że ma pieniądze: sprawdzimy w projekcie budżetu.Drugą rafą, sprowokowaną przez Rząd, jest konflikt, w który rząd PiS wszedł z Komisją Europejską w sprawie budowy kanału przez Mierzeję.Właśnie ten konflikt – wchodzi teraz w ostrzejszą fazę – gdyż Komisja Europejska przygotowuje wniosek do Trybunału Sprawiedliwości w tej sprawie.Wniosek zasadniczo nie dotyczy kanału samego w sobie – UE nie interesuje (zasadność ekonomiczna to problem tylko Polski), ale UE interesują stosowane przy tej inwestycji procedury w zakresie ochrony środowiska i udziału społecznego w tym procesie.Bez satysfakcji powiem, że takiego rozwoju sytuacji się spodziewałem i od długiego czasu mówię, że polityka PiS do niego wprost prowadzi.

Przypomnę fakty. W połowie 2015 roku – jeszcze rząd PO-PSL – skierował do Komisji Europejskiej dokumentację środowiskową dotycząca tej inwestycji z prośbą o opinię. W lutym 2016 roku KE poprosiła
o uzupełnienie dokumentacji – ale już rządził wtedy PiS – i jej nie otrzymała. Poprosiła więc o opinie PRZED DECYZJĄ O BUDOWIE. Gdy 15 grudniu 2018 r. wojewoda pomorski wydał zgodę na budowę kanału, KE upomniała się o dokumentacjęi zażądała wstrzymania inwestycji. 11 stycznia 2019 roku Rząd wycofał prośbę o wydanie opinii przez KE, twierdząc, że dla inwestycji o znaczeniu dla bezpieczeństwa narodowego, opinia KE nie jest potrzebna. Załączono jednak opracowanie ta ten temat.KE nie przyjęła tej argumentacji i nadal domagała się dokumentacji
i wyjaśnień, pytając m.in. o powody uzasadniające trzy różne oceny środowiskowe: z 2015 i dwie z 2017 roku, których tylko ostatnia nie zakłada kompensacji przyrodniczych. Na to nałożyło ok. 100 uwag do decyzji środowiskowej, które do dzisiaj nie doczekały się odpowiedzi. GDOŚw grudniu 2019 r. poinformowała, że udzieli odpowiedzi do końca lutego 2020 roku – 14 miesięcy po wydaniu decyzji. Niektóre organizacje ekologiczne – nie mogąc doczekać się odpowiedzi – wysłały swoje zastrzeżenia do Komisji Europejskiej.

Brak dialogu z Komisją Europejską przyczynił się do tego, że KE postanowiła w tej prawie przygotować wniesienie sprawy do Trybunału Sprawiedliwości UE.

KE zamierza oskarżyć polski Rząd o to, że:
wykorzystuje specustawę do ominięcia unijnych procedur ustalonych dla inwestycji realizowanych w Sieci Natura 2000,
nie stosuje procedur odwoławczych,
i podważa zasady społecznych konsultacji.Zdaniem KE, Polska łamie też postanowienia Konwencji z Aarhus – z 1998 r., ratyfikowanej przez Polskę w 2003 roku – zgodnie z którą społeczeństwo na prawo do udziału
w podejmowaniu decyzji – w tym w procesie sądowym – dotyczących spraw środowiskowych.

Zgodnie z Traktatem o Unii Europejskiej wniosek do TSUEskłada się, gdy państwo członkowskie nie przestrzega nałożonych na nie zobowiązań, po uprzednim umożliwieniu temu Państwu przedstawienia swych uwag (art. 258).Jeśli jednak Polska nie przedstawi i skutecznie nie uzasadni swoich uwag, TSUEmoże wskazać wysokość kary pieniężnej dl zapłacenia przez Państwo Członkowskie. Może to być kara zryczałtowana płacona do czasu zatrzymania inwestycji (art. 260).

Czy taki scenariusz jest możliwy? Tu zdania są różne, ale przypomnę, że rząd PiS już po raz drugi stawia nasz kraj w podobnej sytuacji. W 2007 roku – ówczesny premier Jarosław Kaczyński doprowadził do skierowania sprawy do TSUE. Dotyczyła ona budowy drogi ekspresowej w Dolinie Rospudy. Wtedy – podobnie jak dziś – rząd twierdził, że nie łamie żadnych przepisów unijnych. Wtedy też – mimo ostrzeżeń KE – rozpoczęto wycinkę drzew i przygotowywanie tereny pod inwestycję. Od spodziewanych kar wówczas uchroniły Polskę wcześniejsze wybory, po których nowy premier D. Tusk realizował inwestycję zgodnie z przepisami środowiskowymi
i unijnymi.Jak będzie tym razem? Wiele zależy od Rządu. Ja jestem bardzo zaniepokojony tą sytuacją, bo świadczy ona, że nie istnieje dialog w tej sprawie.

Dodam, że takiego scenariusza spodziewałem się i przewidywałem go od kilku lat, podejrzewając, że być może o wywołanie kryzysu z KE rządowi chodzi, by wymiksować się z realizacji tej trudnej i coraz droższej inwestycji – zwłaszcza że zaczynają się chude lata.Mam nadzieję, że tak nie jest – chociaż bardzo prawdopodobne jest, że TSUE jednak zażąda wstrzymania inwestycji. To byłby najgorszy wariant dla Elbląga. Nałożenie na Polskę kar, obcięcie środków np. na środowisko lub gospodarkę wodną mogłoby pogrążyć tę ważną inwestycję na wiele lat, lub całkowicie (z taką groźbą mieliśmy do czynienia w 2016 r.).

Do ministra gospodarki morskiej i żeglugi śródlądowej kieruję w tym tygodniu zapytania o stan rozmów z Komisją Europejską, o powody braku odpowiedzi na uwagi i pytania dotyczące spraw środowiskowych, o to, czy Polska została oficjalnie poinformowana o przygotowywaniu wniosku do TSEUi z apelem o niezaostrzanie konfliktu na tle środowiska.Mam jeszcze nadzieję, że groźba procesu i kar ostudzi nieco polski Rząd i uzgodni z KE sprawy środowiskowe bez doprowadzania do procesu.Wracam także do problemu objęcia inwestycję Portu Morskiego w Elblągu. Z deklaracji bowiem wynika, że Rząd obiecuje przystosowanie Portu do parametrów kanału, ale w oficjalnych pismach – także kierowanych do mnie – twierdzi, że to zadanie samorządu. Proszę w związku z tą rozbieżnością o podanie: czy Rząd przystosuje port w Elblągu, jakie zadania w tym zakresie wykona, ile na to przeznacza środków i w jakim dokumencie to wszystko jest napisane.

Aktualności

Duża część Polaków ciągle jeszcze wierzy, że polskie problemy finansowe mieszczą się w wysokości deficytu budżetowego, którego wysokość – 87 mld zł – ich nie przeraża. Ciągle słyszą o miliardach, które ten rząd odzyskał – np. od mafii vatowskiej – ale i o dziesiątkach milionów złotych wyrzuconych w błoto: -na produkcję góry papierów na wybory,

Powszechnie wiadomo, że walczę o to, by Elbląg został objęty programem budowy szybkich połączeń kolejowych ze stolicą – bo jako jedyne miasto ponadstutysięczne nie jest tym programem objęty. Niestety, Rząd PiSu nie uznaje argumentów moich, samorządu ani środowisk z Pomorza, które popierają pomysł budowy szybkiego połączenia z Warszawą uzupełnionego połączeniem Gdańska z Elblągiem.Na pocieszenie z

Od 2017 roku walczę o to, by kanał przez Mierzeję był realizowany zgodnie z pierwotnymi założeniami, czyli przede wszystkim dla obsługi transportu wodnego przez port w Elblągu. Przez dwa lata rząd oszukiwał Elbląg, sugerując, że kanał spowoduje rozwój Elbląga, zatajając jednak, że inwestycja kończy się trzy kilometry przed portem.W połowie 2019 roku rząd zaczął nieśmiało

W Senacie pracujemy nad budżetem Polski na 2021 rok. Przypomnę, że budżet uchwalony przez Sejm zakłada 82,3 mld deficytu (404,4 mld dochodów, 486,7 wydatków). Niestety, ten budżet nie pokazuje prawdy o polskich finansach. Pogarsza się sytuacja całej sfery publicznej, zadłużają się samorządy, szpitale, spółki Skarbu Państwa. Analitycy oceniają, że dług publiczny w czasach rządów PiS

 To był trudny rok, pandemia mocno ograniczyła możliwości wypełniania mandatu Senatora. Nie ograniczyła jednak mojej chęci działania. I tak oto znalazłem się w pierwszej piątce najbardziej popularnych Senatorów i w pierwszej dziesiątce Senatorów najbardziej aktywnych (źródło: videoparlament.pl) . Nie opuściłem żadnego z dziewiętnastu posiedzeń Senatu, na kilku byłem Sekretarzem. 60 razy zabrałem głos w dyskusji

Z okazji Świąt Bożego Narodzenia, choć tak innych niż co roku, życzę zdrowia i spokoju. Niech Nowy Rok 2021 przyniesie nadzieję i pomyślność. Jerzy Wcisła Senator RP

KONTAKT

Biuro Senatora RP Jerzego Wcisła

biuro@wcisla.senat.pl

Hetmańska 31, Elbląg (biuro główne)

Jesteśmy także w:

Braniewie przy ul. Gdańskiej 20

Lidzbarku Warmińskim przy ul. Plac Wolności 5

Tel. 603 366 761

Dyrektor biura – Karolina Śluz