Jerzy Wcisła

Senator IX i X kadencji


biuro@wcisla.senat.pl

tel. 603 366 761

thin

Polscy senatorowie „zablokowani” w Odessie. MSZ: nie rekomendowaliśmy tej wizyty

W środę przez kilka godzin kilkunastoosobowa grupa podająca się za przedstawicieli Automajdanu uniemożliwiała senatorom PO Janowi Rulewskiemu i Jerzemu Wciśle opuszczenie hotelu w Odessie. Senatorowie mieli się udać na spotkanie z matkami ofiar zamieszek z 2 maja 2014 r. Po południu „blokada” się zakończyła. Senatorowie zamierzają wrócić do Polski. 2 maja 2014 roku w Odessie na południu Ukrainy doszło do brutalnych starć między zwolennikami jedności tego kraju a prorosyjskimi separatystami. Spośród ponad 40 ofiar śmiertelnych, 31 osób zginęło w pożarze w siedzibie związków zawodowych, gdzie znajdował się sztab separatystów. Rulewski i Wcisła mieli spotkać się w środę z przedstawicielkami matek tych ofiar. „Pojawili się ludzie, którzy przedstawili się, że są z Automajdanu” Senator Jerzy Wcisła poinformował, że przedstawiciele Automajdanu nie chcieli dopuścić do ich rozmowy z kobietami. – Przyjechaliśmy na Ukrainę na zaproszenie ruchu matek 2 maja. Mieliśmy się z nimi spotkać i wysłuchać ich relacji o wydarzeniach 2 maja 2014 roku, gdy w Odessie zginęło 48 osób – opowiadał Wcisła. Jak dodał, obaj z Rulewskim do Odessy przyjechali we wtorek.  Podczas kolacji, którą jedliśmy w jednej z restauracji, pojawili się ludzie, którzy przedstawili się, że są z Automajdanu. Stwierdzili, że nie dopuszczą do naszego spotkania. Poprosiliśmy ich o wyjście, co uczynili. Od wczesnych godzin rannych w środę pod hotelem stała kilkunastoosobowa grupa ludzi w mundurach i kilka samochodów. Przyszli do nas na śniadanie i oświadczyli, że nie dopuszczą do naszego spotkania z ruchem, i że albo ich posłuchamy, albo będziemy rozmawiali w inny sposób – opowiadał senator Wcisła. Według niego, przedstawiciele Automajdanu powiedzieli, że nie chcą dopuścić do spotkania, bo – ich zdaniem – jest ono prowokacją. – Stwierdziliśmy, że możemy rozmawiać, z kim chcemy. Zaproponowali, żeby w przyszłości zorganizować spotkanie z ich udziałem, rodzaj okrągłego stołu. Pod tym warunkiem zobowiązali się zakończyć blokadę hotelu. Nie przyjęliśmy tych warunków – dodał Wcisła. Jak dodał, razem z senatorem Rulewskim poinformowali o sytuacji ukraińską policję i polskiego konsula, których poprosili o opiekę. MSZ „nie rekomendował” spotkania Szef biura rzecznika prasowego MSZ Rafał Sobczak poinformował po południu, że w związku z doniesieniami płynącymi z Odessy polskie służby dyplomatyczno-konsularne na bieżąco monitorowały sytuację, były w kontakcie z polskimi obywatelami oraz miejscowymi służbami. – Sytuacja, do jakiej doszło w hotelu, została wyjaśniona – zapewnił. Sobczak podkreślił, że wizyta senatorów w Odessie miała charakter prywatny. Jak dodał, MSZ „nie rekomendował kontaktów” z organizacją, która zaprosiła senatorów na Ukrainę. Wcisła zapytany, dlaczego skorzystali z zaproszenia matek ofiar – prorosyjskich uczestników zamieszek z 2 maja – odparł: – Przyjęliśmy zaproszenie tak, jak przyjmuje się zaproszenie każdego, kto uważa, że prawa człowieka są łamane. Bez przyjmowania jakiejkolwiek tezy. Jesteśmy gotowi do spotkań ze wszystkimi. Robimy to z szacunku do praw człowieka, a nie dla załatwiania interesów jednej lub drugiej opcji politycznej. Kontrowersyjny członek delegacji Na pytanie o udział w delegacji także Janusza Niedźwieckiego, który przez rosyjskie media jest przedstawiany jako członek Partii Zmiana, Wcisła przekonywał, że Niedźwiecki „pełni rolę organizacyjną”. Jak stwierdził, Niedźwiecki reprezentuje niezależne stowarzyszenie. Niedźwiecki zapewniał w rozmowie z PAP, że w przeszłości należał do Ruchu Palikota i nie jest członkiem Partii Zmiana. Zmiana uważana jest za ugrupowanie prokremlowskie. Jej lider Mateusz P. bywał częstym gościem w telewizji Russia Today, a także wspierał prorosyjskich separatystów na Ukrainie. W maju został zatrzymany przez ABW za domniemaną współpracę z obcym wywiadem, nie poinformowano jednak, dla którego państwa miałby pracować. Starcia w Odessie 2 maja 2014 r. w wyniku walk ulicznych między zwolennikami i przeciwnikami prozachodniej rewolucji na Ukrainie z przełomu 2013 i 2014 roku w Odessie podpalono siedzibę związków zawodowych. Zginęło wówczas 48 osób, w zdecydowanej większości prorosyjskich aktywistów. Ponad 200 osób zostało rannych. Do starć w Odessie doszło, gdy kilkuset prorosyjskich demonstrantów, w kaskach i uzbrojonych w pałki i broń palną, zaatakowało idący przez centrum miasta pochód złożony z ok. 1500 zwolenników władz w Kijowie. Dominowali wśród nich kibice klubów piłkarskich z Odessy i Charkowa. W czasie walk rzucano płytami chodnikowymi, koktajlami Mołotowa i ładunkami wybuchowymi. Kibice spalili miasteczko namiotowe zwolenników separatyzmu na Kulikowym Polu, a następnie ruszyli na siedzibę związków zawodowych, w którym znajdował się sztab ruchów prorosyjskich. Budynek podpalono. Kilka znajdujących się w nim osób, próbując ratować życie, wyskoczyło z okna. Według Służby Bezpieczeństwa Ukrainy starcia, w których uczestniczyły „nielegalne ugrupowania zbrojne” z Naddniestrza, koordynowane były przez grupy dywersyjne z Federacji Rosyjskiej. Moskwa odpowiedzialnością za rozlew krwi obarczyła władze w Kijowie i Zachód. Automajdan to zrzeszenie grup kierowców działające na Ukrainie od 1 grudnia 2013 r., jedna z organizacji działająca na rzecz Euromajdanu. Ma ośrodki w wielu miastach Ukrainy m.in. w Odessie. Źródło: http://www.tvn24.pl/wiadomosci-ze-swiata,2/ukraina-polscy-senatorowie-blokowani-w-hotelu-w-odessie,660753.html

Aktualności

Po latach przerwy „Gazeta Wyborcza” wróciła do Elbląga. W czwartek 7 października „Wyborcza” przypłynęła do naszego miasta i uruchomiła serwis Elblag.wyborcza.pl.Powrót „Wyborczej” cieszy mnie z pięciu powodów 1️⃣ Powód sentymentalnyDo Elbląga przyjechałem na chwilę, jako dziennikarz. To były lata 90. Redakcja „Wyborczej” mieściła się wtedy w Elblągu. Także początki mojego zawodu dziennikarskiego wiążą się z

Z nieskrywaną przyjemnością odwiedziłem Szkołę Podstawową nr 12 w Elblągu. Pretekstem do spotkania była uroczystość poświęcenia i przekazania społeczności szkolnej nowego sztandaru, czego niezmiernie gratuluję!Mam sentyment do tej szkoły, bo przez wiele lat uczęszczały do niej moje dzieci. Patronem szkoły jest Michał Kajka. Niewiele szkół w Elblągu nosi imię osoby, która jest stąd. A Michał

Polki i Polacy nie jeden raz udowodnili, że potrafią doskonale zorganizować się, aby obronić wolność Polski. Czego najdobitniejszym przykładem jest Polskie Państwo Podziemne, które funkcjonowało (w latach 1939 – 1945) w czasie, kiedy Polska była okupowana przez III Rzeszę i ZSRR. Przy pomniku Żołnierzy Armii Krajowej w Elblągu uczciliśmy obchody 82. rocznicy powstania Polskiego Państwa

Wojewoda warmińsko-mazurski nie zgadza się, aby Miasto Elbląg fundowało stypendia dla studentów medycyny. Pieniądze mają trafiać do studentów, którzy zobowiążą się do podjęcia pracy w elbląskich szpitalach. Senator Jerzy Wcisła  na ostatnim posiedzeniu Senatu zwrócił się do Michała Kamińskiego, Ministra Spraw Wewnętrznych i Administracji z interwencją w tej sprawie.   Władze miasta Elbląga proponują, aby

W Senacie odrzuciliśmy LEX TVN. Ta ustawa dotyka także bezpieczeństwa Elbląga i naszego regionu jako tego, który graniczy z Rosją. O czym przypomniałem rządzącym podczas dzisiejszej dyskusji w Senacie poprzedzającej głosowanie. Próba zmiany ustawy o radiofonii i telewizji – zwanej nie bez powodu lex TVN – sama w sobie – kompromituje siły rządzące obecnie w

W sobotę 4 września uroczystą mszą świętą polową w intencji rolników, za tegoroczne plony i zbiory odprawioną przez ks. Grzegorza Pieńkosza rozpoczęły się tegoroczne Dożynki Gminne w Sołectwie Ronin – Nowiny.W uroczystościach dożynkowych udział wzięli zaproszeni goście – parlamentarzyści, przedstawiciele samorządów województwa, powiatu, burmistrzowie i wójtowie sąsiadujących miast i gmin, licznie przybyli rolnicy, radni i sołtysi

KONTAKT

Biuro Senatora RP Jerzego Wcisła

biuro@wcisla.senat.pl

Hetmańska 31, Elbląg (biuro główne)

Jesteśmy także w:

Braniewie przy ul. Gdańskiej 20

Lidzbarku Warmińskim przy ul. Plac Wolności 5

Tel. 603 366 761

Dyrektor biura – Karolina Śluz