Author Archives: admin

  • -

Interwencja ws. wykluczenia Elbląga z Sieci Szybkich Kolei

Na szczeblu ogólnopolskim zapadają decyzje dot. projektów transportowych, z których Miasto Elbląg jest wykluczane.
Interweniowałem w Senacie, aby został włączony do sieci szybkich kolei. Oświadczenie w tej sprawie złożyłem na 6. posiedzeniu Senatu. oraz zaadresowałem do Ministra Infrastruktury Andrzeja Adamczyka.

Read More

  • 0

  • 0

Oddziały policji przed Senatem. „Żądaliśmy usunięcia sił militarnych. PiS uznał, że są one na właściwym miejscu

Dziś, 20 grudnia, obrady Senatu rozpoczęły się dość nietypowo. Zaskoczeni politycy Platformy Obywatelskiej wchodzili do gmachu ze zdziwieniem i niepokojem, gdyż przed budynkiem stały… oddziały funkcjonariuszy policji.

Senatorowie PO zgłosili wnioski o usunięcie policjantów, którzy otoczyli Senat i Sejm. Politycy tej partii nie zgadzali się również, aby na sali senackiej byli obecni funkcjonariusze BOR-u.

Posiedzenie Senatu odbywa się w nienormalnych warunkach. Jedyne skojarzenie – niestety – wiąże się ze stanem wojennym. Wszędzie pełno policji. Odmówiłem w imieniu senatorów PO pracy w swojej komisji nad ustawami, które zostały przyjęte nielegalnie, nie przez Sejm, ale zebranie posłów PiS w sali Kolumnowej. W Senacie wspierają nas posłowie PO, którzy są na galerii

– komentował sytuację senator Jerzy Wcisła.

Senator przyznaje, że nie rozumie powód zaistniałej sytuacji. – Czego PiS się boi? Że 30 senatorów PO zajmie siłą parlament?  A może chcą wmówić Polakom, że szykujemy jakiś zamach? Przypomnę, że kilka dni temu na demonstracji w Elblągu, ostrzegałem, że PiS doprowadzi do wojny z polskim społeczeństwem -stwierdził Jerzy Wcisła. – PiS i Solidarność się obraziły, a co my obserwujemy? Ostatni raz siły zbrojne na teren parlamentu weszły przed II wojną światową.

Jak na wniosek o usunięcie funkcjonariuszy zareagowali przedstawiciele partii rządzącej? – Żądaliśmy usunięcia sił militarnych. Niestety PiS uznał, że są one na właściwym miejscu – dodał Jerzy Wcisła.

Czytaj więcej na http://info.elblag.pl/28,48494,Oddzialy-policji-przed-Senatem-Zadalismy-usuniecia-sil-militarnych-PiS-uznal-ze-sa-one-na-wlasciwym-miejscu.html…#ixzz4VHZG8ssg


  • 0

Zostaniemy na Wiejskiej, jeśli będzie trzeba

Jeśli będzie trzeba, to zostaniemy w parlamencie do 11 stycznia. Sam też nie potrafię powiedzieć, jak Senat będzie działał, ale nie wyobrażam sobie, by ustawy były procedowane w ten sposób, jak w Sejmie – mówi elbląski senator Jerzy Wcisła. Posiedzenie Senatu ma się rozpocząć we wtorek. 

Elbląscy parlamentarzyści PO: posłanka Elżbieta Gelert i senator Jerzy Wcisła zorganizowali dzisiaj prasowy briefing, odnosząc się do sytuacji z ostatnich dni w polskiej polityce.
     – To, co dzieje się w Warszawie, ma przełożenie na to, co dzieje się w Elblągu. Ludzie wychodzą na ulice, bo protestują przeciwko zawłaszczaniu przez państwo coraz większych sfer, które nie należą do polityków i które prowadzą do totalitaryzmu – mówił senator Wcisła. – Ze zdziwieniem obserwowałem to, co działo się podczas elbląskich obchodów Grudnia 70. Uroczystości organizowane wspólnie przez samorząd i Solidarność dla uczczenia ofiar Grudnia stały się happeningiem politycznym PiS-u. Protestuję przeciwko temu, by wydarzenia opłacane z pieniędzy samorządowych były wykorzystywane politycznie i mam nadzieję, że prezydent Elbląga będzie pilnował, by więcej imprezy pod jego patronatem nie były wykorzystywane politycznie.
     Przypomnijmy, że PO razem z KOD i Nowoczesną, również zorganizowały protest pod pomnikiem Grudnia 70, ale w rocznicę wprowadzenia stanu wojennego. – W Grudniu 70. ginęli ludzie w całej Polsce, sprzeciwiając się totalitarnej polityce. To nie tylko pomnik historii, on ma także ostrzegać, że każda władza, która dąży do totalitaryzmu, prowadzi do konfliktu i wyjścia ludzi na ulicę. Dlatego data i miejsce naszego protestu były odpowiednie. Byliśmy ogromnie zdziwieni, że Solidarność widzi w tym coś nagannego – twierdzi Jerzy Wcisła.
     – W piątek w Sejmie wystarczyła iskra, a było nią przede wszystkim rozporządzenie dotyczące mediów, które nie mogą rzetelnie przekazywać tego, co się dzieje – przypominała początek parlamentarnego kryzysu Elżbieta Gelert. – Obrazu dopełnia pośpiech we wprowadzaniu ustawy o oświacie, zgromadzeniach, które są błyskawicznie podejmowane, a przecież PIS mówił o tym, że będzie słuchał suwerena. Mam nadzieję, że prezydent załagodzi ten parlamentarny konflikt. Liczymy na to, że głosowanie nad budżetem zostanie powtórzone, a wcześniej odbędzie się dyskusja nad jego zapisami.
     Elbląscy parlamentarzyści PO wyjechali dzisiaj do Warszawy. – Jeżeli będzie trzeba, to zostaniemy do 11 stycznia w parlamencie – zapowiada Jerzy Wcisła. – Sam też nie potrafię powiedzieć, jak Senat będzie działał, ale nie wyobrażam sobie, by ustawy były procedowane w ten sposób, jak w Sejmie.
     Czy opozycja w Senacie zablokuje mównicę, tak jak to się stało w Sejmie? – Nie potrafię na to pytanie odpowiedzieć – stwierdził senator. – Kultura pracy w Senacie jest inna. Nie ma u nas klubów senackich, w ramach których podejmujemy decyzję. Jak państwo wiecie, jestem w Senacie sekretarzem, pilnuję między innymi limitu czasu wypowiedzi senatorów i informuję marszałka, gdy dany mówca go przekroczy. Nigdy się nie zdarzyło, by marszałek Senatu wyłączył mikrofon i odebrał głos, gdy czas nie minął. Czasami oczywiście ingeruje, gdy ktoś mówi nie na temat. Ale do takich sytuacji jak w Sejmie nigdy nie doszło.

Źródło: http://www.portel.pl/wiadomosci/zostaniemy-na-wiejskiej-jesli-bedzie-trzeba/94834


  • 0

„Nie obyło się bez polityki, co nie przystoi podczas takich uroczystości”

Przebieg obchodów 46. rocznicy masakry grudniowej, które w sobotę (18.12.) odbyły się w naszym mieście zdziwił senatora PO, Jerzego Wcisłę. – Nie obyło się bez polityki, co nie przystoi  podczas takich uroczystości – stwierdził podczas zwołanej dziś konferencji prasowej.

Jan Fiodorowicz, przewodniczący ZR NSZZ „Solidarność” ostro wypowiedział się w temacie zorganizowania strajku obywatelskiego pod Pomnikiem Ofiar Grudnia 1970. Przypomnijmy, że jego współorganizatorem była Platforma Obywatelska. Szef elbląskich struktur tej partii odpowiedział na te zarzuty w liście otwartym. Dyskusja na ten temat przeniosła się jednak na sobotnią uroczystość, podczas której publicznie Jak Fiodorowicz, ponownie, skrytykował strajk.

 

Zarzucił nam, że wykorzystujemy Pomnik dla celów, które nie są z nim związane. Uważam, że jeśli organizuje się wydarzenie, które jest  poświęcone rocznicy wydarzeń grudniowych i na tym wydarzeniu koncesjonuje się wypowiedzi, bo mógł się wypowiedzieć tylko Prezydent Miasta, Wojewoda i przedstawiciele Solidarności, to nie można tego wydarzenia poświęcać czemuś innemu. To wydarzenie  było wykorzystane przez PiS i Solidarność do łomotania Platformy Obywatelskiej i zajmowania się sprawami, które odbywają się w Warszawie, a nie mają nic wspólnego z Pomnikiem

– zaznaczył Jerzy Wcisła.

Jakie to były wypowiedzi? – Było wiele rzeczy negatywnych – mówił Jerzy Wcisła. – Zostało powiedziane, m.in., że każdy ma prawo się kompromitować, że porównujemy okres stalinizmu do obecnego, co jest nieprawdą. (…) Niepokojące jest to, że Solidarność ma monopol na pamięć historyczną Polaków.

Senator podkreślał, że „Solidarność” powinna być symbolem obalenia komunizmu, ale nie obecny związek zawodowy, na którego czele jest Jan Fiodorowicz.

Od lat formuła obchodów wygląda tak samo. Przyjęto niepisaną zasadę, że podczas tego wydarzenia oficjalne przemówienie będzie należało do przedstawiciela samorządu i przedstawiciela Solidarności. W tym roku to grono poszerzyło się także o wicewojewodę Sławomira Sadowskiego i przedstawiciela Solidarności – Tadeusza Majchrowicza (zastępcy przewodniczącego NSZZ „Solidarność”).

– Wojewoda nie wypowiadał się na temat obecnej polityki. Przybliżył historię związaną z tamtymi wydarzeniami – dodał Jerzy Wcisła. – Miałem nadzieję, że przewodniczący Solidarności albo nic nie powie o strajku i nie będzie podgrzewać złego klimatu wokół tego Pomnika, albo powie coś o tym, że jest to dziedzictwo narodowe Polaków. Nie musiał przepraszać czy deklarować. Niestety tak się nie stało. W tym dniu mieliśmy uczcić rocznicę wydarzeń grudniowych, elbląskie ofiary. Jednak ta uroczystość była happeningiem PiS-u i „Solidarności”, która od lat wspiera PiS.

Czytaj więcej na http://info.elblag.pl/28,48463,Nie-obylo-sie-bez-polityki-co-nie-przystoi-podczas-takich-uroczystosci.html…#ixzz4VHYayLY3


  • 0

Jerzy Wcisła: wara Solidarności od zawłaszczania pomnika ofiar Grudnia’70

Gościem parlamentarnym Porannych Pytań Polskiego Radia Olsztyn jest senator Platformy Obywatelskiej Jerzy Wcisła.

Elbląska Solidarność zarzuca senatorowi PO, że wykorzystuje pomnik ofiar Grudnia’70 do celów politycznych i organizowania manifestacji Komitetu Obrony Demokracji. Jest to pomnik tych elblążan, którzy zginęli w 1970 roku, czyli 10 lat przed powstaniem związku NSZZ Solidarność dlatego – zdaniem senatora Jerzy Wcisły – jest to idealne miejsce do protestowania przeciwko łamaniu wolności.

– 13 grudnia 2016 roku pod tym elbląskim pomnikiem demonstrowaliśmy swoje zaniepokojenie, że dzisiejszy rząd łamie wolności (…) to była demonstracja przeciwko zawłaszczaniu przez państwo różnych instytucji obywatelskich i społecznych – tłumaczył Jerzy Wcisła.

Senator PO dodał, że Solidarność jest wielkim ruchem społecznym, który przyczynił się do obalenia komunizmu, dlatego dziwią go zarzuty związkowców, że pomnik ofiar Grudnia’70 nie był stosownym miejscem do organizowanego przez niego i KOD protestu. Gość Porannych Pytań zauważył, że Solidarność nie ma monopolu na protesty i dziwi się, że związek nie wspiera działań mówiących o niepokoju o wolność w Polsce, bo to jest pierwszy krok do wprowadzenia stanu wojennego.

– Nie chodzi o to, żeby upodobnić się (…) do tragicznych wydarzeń grudnia 1970, ale by powiedzieć o tym, że dzisiaj jest stan wojenny ze społeczeństwem. Wprowadzane prawo ogranicza wolności funkcjonowania życia publicznego w Polsce i wolności obywatelskie, a pomnik w Elblągu jest najlepszym miejscem, aby o tym mówić – podsumował.

Zdaniem gościa Polskiego Radia Olsztyn związek zawodowy Solidarność, w sposób nieupoważniony, czuje się dziedzicem ruchu niepodległościowego, który funkcjonował w PRL.

– Ja też byłem Solidarnościowcem, chociaż nigdy w Solidarności. Pomnik ofiar Grudnia’70 jest również moim dziedzictwem i wara Solidarności od zawłaszczania elbląskiego pomnika – mówił senator Jerzy Wcisła.

W tym tygodniu Senat przegłosował ustawę o reformie edukacji, której przeciwny był Jerzy Wcisła. Senator Platformy Obywatelskiej przypomniał, że wszystkie poprawki jego klubu zostały odrzucone.

– Ustawa wprowadzona jest z pominięciem rzeczywistych konsultacji społecznych i opinii wielu środowisk i przy sprzeciwie wielu środowisk (…) Jest też zagrożeniem dla samorządów (…) Związek Miast Polskich powiedział, że koszty wprowadzenia ustawy szacuje na 1,5 miliarda złotych i składają wniosek, aby zostały one pokryte przez budżet państwa, aby nie obciążać nimi samorządów (…) – podsumował  gość Porannych Pytań.

Źródło: http://ro.com.pl/jerzy-wcisla-wara-solidarnosci-od-zawlaszczania-pomnika-ofiar-grudnia70/01313910


  • 0

Marszałek chce zakazać nagrywania i fotografowania obrad Sejmu. „Ta decyzja wpisuje się w politykę PiS-u – kneblowania

Od 2017 r. mają zajść zmiany w organizacji pracy mediów w Sejmie. Marszałek Marek Kuchciński chce, aby od nowego roku wprowadzić dla dziennikarzy  zakaz nagrywania i fotografowania relacji z obrad Sejmu i sejmowych komisji. Z takim podejściem nie zgadzają się parlamentarzyści PO – poseł Jacek Protas i senator Jerzy Wcisła.

Klub Platformy Obywatelskiej jest przeciwny wprowadzeniu w czyn planów Marszałka.

Jestem zbulwersowany tak, jak reszta moich kolegów i koleżanek z Klubu PO. My pracujemy dla społeczeństwa i społeczeństwo ma prawo na bieżąco obserwować naszą pracę i wysłuchać komentarzy dotyczących ustaw, którymi się zajmujemy. To jest dla mnie niepojęte, że zabiera się kamery, wyprasza dziennikarzy z Sejmu. To w Sejmie zapadają najważniejsze decyzje, które bezpośrednio oddziałują na życie obywateli

– podkreślił Jacek Protas.

Poseł nie ma wątpliwości, że powodem, dla którego kamery mediów są usuwane z Sejmu jest fakt, że za dużo ujawniały. – Ta decyzja wpisuje się w politykę PiS-u – kneblowania, utajniania, podejmowania decyzji niezrozumiałych. Przykładem jest też ostatnia nowelizacja budżetu jeszcze na ten rok, gdzie środki są przesuwane nie wiadomo na co i tej informacji nie możemy uzyskać – mówił Jacek Protas. – To jest polityka autorytarnych rządów. Z demokracją ma to niewiele wspólnego. Sądzę, że powinniśmy protestować. Zarówno politycy, którzy szanują wolność słowa, ale również wszyscy Polacy, bo należy nam się rzetelna informacja.

Z decyzją Marszałka nie zgadza się także senator Jerzy Wcisła. – To jest kolejny etap zawłaszczania kolejnego segmentu władzy. Jeżeli przedstawiciel władzy mówi, że będzie koncesjonował dostęp mediom do przedstawicieli władzy, to jest to uzurpowanie sobie prawa do tego, że się będzie decydowało, w którym momencie, i w jaki sposób dziennikarze będą mieli  dostęp do polityków- mówił senator. – To jest przejaw działań totalitarnych. To jest ograniczenie dostępu do informacji.

Plan Marszałka PiS-u zakłada, że dziennikarze nie będą mogli m.in. nagrywać, ani fotografować relacji z obrad Sejmu i komisji. Natomiast telewizyjne relacje będą mogły być rejestrowane tylko z jednego, wyznaczonego miejsca.  Dodatkowo na terenie Sejmu będzie mógł przebywać tylko dwóch dziennikarzy z każdej redakcji.

To absurdalne. Po to walczyliśmy o wolność słowa, także o wolność dziennikarską, aby wszystko, co robią władze było na każdym etapie transparentne. Najlepszym przykładem była afera  głosowania na dwie ręce, która została ujawniona po interwencjach dziennikarzy i udowodnione na podstawie zdjęć dziennikarskich

– podkreślił Jerzy Wcisła.

W planach jest przeniesienie dziennikarzy do centrum medialnego oddalonego o 150 metrów od budynku Sejmu. – To jest chore. To jest kolejna strefa życia publicznego, w którą uderza PiS – zaznaczył Jerzy Wcisła. – Zostali już uderzeni nauczyciele, górnicy, prawnicy, samorządowcy. Teraz PiS, w swoim dążeniu do władzy totalnej, uderza w media.

13 grudnia br. elbląskie struktury Platformy Obywatelskiej, Komitetu Obrony Demokracji oraz Nowoczesnej zorganizowały w naszym mieście strajk obywatelski przeciwko rządom PiS. – W Senacie interweniowałem z Marszałkiem Borusowiczem udowadniając, że nikt takiego dzieła nie dokonał, żeby w ciągu 172 dni zwolnić 172 dziennikarzy. W moim odczuciu to jest rekord na skalę światową. Tego osiągnięcia dokonał PiS. Cel tego jest oczywisty. Media mają wypełniać wolę polityczną i być transmisją tego, co chcą  przekazać politycy społeczeństwu, a nie tego, co myślą dziennikarze i o co sami chcieliby zapytać – stwierdził Jerzy Wcisła.

Z ostatniej chwili

Marszałek Sejmu  wykluczył z obrad posła PO, Michała Szczerbę, który wszedł na mównicę z kartką  „Wolne media w Sejmie”. Posłowie opozycji zablokowali  mównicę sejmową, do czasu przywrócenia posła Szczerby. Posłowie PiS opuścili salę obrad. Aktualnie w tej sprawie obraduje Sejmowa Komisja Regulaminowa.

Godzina 21.15

Cały czas trwa blokowanie mównicy sejmowej przez posłów opozycji. Przed sejmem trwa protes mieszkańców Warszawy wspierających i popierających posłów opozycji i tych , którzy nie zgadzają się z decyzjami Marszałka Sejmu oraz decydentów PiS

Czytaj więcej na http://info.elblag.pl/28,48441,Marszalek-chce-zakazac-nagrywania-i-fotografowania-obrad-Sejmu-Ta-decyzja-wpisuje-sie-w-polityke-PiS-u-kneblowania-.html…#ixzz4VHXxgckj


  • 0

Konflikt nt. strajku pod Pomnikiem trwa. „Współczesna NSZZ „Solidarność” to dzisiaj tylko związek zawodowy”

Jan Fiodorowicz, przewodniczący ZR NSZZ „Solidarność” w Elblągu nie krył, że jest oburzony pomysłem zorganizowania 13 grudnia strajku pod Pomnikiem Ofiar Grudnia 1970. – To niegodne wykorzystanie daty i miejsca – zarzucał organizatorom. Jednym z nich była Platforma Obywatelska. Jak skomentował to szef elbląskich struktur tej partii, Jerzy Wcisła?

Przewodniczący ZR NSZZ „Solidarność” w Elblągu, na łamach strony solidarnosc.org.pl wyraził swoją opinie względem zapowiadanego na 13 grudnia strajku obywatelskiego zorganizowanego przez Komitet Obrony Demokracji, Platformę Obywatelską i Nowoczesną. – Każdy ma prawo demonstrować, nawet pod najgłupszymi hasłami. Tego prawa nie odmawiamy KOD-owi i jego przystawkom. Jak chcą, to niech się kompromitują, porównując demokratycznie wybraną władzę do ludobójczych rządów sowieckiego namiestnika Jaruzelskiego. Problem powstaje wtedy, gdy ci świeży miłośnicy demokracji, którzy nie protestowali, gdy władza PO organizowała prowokacje na marszach niepodległości i gdy strzelała do górników, wykorzystuje do swoich politycznych celów tragiczną datę wprowadzenia stanu wojennego. Demonstrowanie pod Pomnikiem Ofiar Grudnia 1970 roku uważamy za celową prowokację – stwierdził.

Jerzy Wcisła nie pozostawił wypowiedzi Pzewodniczącego bez komentarza. – Z ogromnym niepokojem słuchałem opinii pana Jana Fiodorowicza, uznającej za „godną potępienia” demonstrację zorganizowaną 13 grudnia przez kilka środowisk – w tym Platformę Obywatelską – pod Pomnikiem Ofiar Grudnia, krytykę mojego w niej udziału i zapowiedź podjęcia inicjatywy, która ma uniemożliwić demonstrowanie pod tymże pomnikiem swoich poglądów przez różne środowiska przyznał Jerzy Wcisła.

Szef elbląskich struktur PO podkreślił, że nie rozumie sytuacji, w której ocenia się wydarzenie jeszcze przed jego rozpoczęciem i „przyznaje się sobie rolę gospodarza symbolicznych miejsc pamięci wolnościowych w Elblągu”.  

Jan Fiodorowicz wypowiada się o Pomniku Ofiar Grudnia w sposób sugerujący, że ma do tego miejsca większe prawa niż inni. Tymczasem miejsca pamięci ofiar i wydarzeń martyrologicznych z okresu PRL-u należą do całego Narodu i żadna władza, ani organizacja nie może ich zawłaszczać. A miejsca ofiar komunistycznego totalitaryzmu szczególnie nadają się do protestów wobec władz uzurpujących sobie prawo do ograniczania wolności i swobód obywatelskich. Demonstracja 13 grudnia 2016 roku tego właśnie dotyczyła
 
– stwierdził Jerzy Wcisła. 
 

Postawa Przewodniczącego elbląskiej Solidarności zastanawia Jerzego Wcisłę. – Dziedzictwo „Solidarności” z okresu PRL (1980-81, stan wojenny i czas do 1989 r.) także należy do Narodu. To nie jest dziedzictwo związku zawodowego, ale wielkiego ogólnonarodowego ruchu społeczno-niepodległościowego, który odegrał wielką rolę w obalaniu komunizmu w Europie środkowo-wschodniej. Każdy, kto w tamtym okresie z tym ruchem się utożsamiał, ma prawo dzisiaj mówić o sobie, że jest czy był „solidarnościowcem” i ma – jak każdy inny – prawo do miejsc pamięci z tym ruchem związanych. Przypomnę, że wielu przywódców i bojowników „Solidarności” dzisiaj nie widzi w NSZZ kontynuatorki tamtego ruchu – mówił Jerzy Wcisła. – Współczesna NSZZ „Solidarność” to dzisiaj tylko związek zawodowy. Byłoby prościej, gdyby sztandar „Solidarności” odklejono od obecnego Związku. Nie kusiłby do megalomańskich postaw. Skoro jednak jest inaczej, to ów sztandar powinien zobowiązywać do wyczulenia na tle wolności obywatelskich. Prawdziwa „Solidarność” była zawsze po stronie protestujących przeciwko ograniczaniu wolności. 

Wszystkie swoje uwagi Jerzy Wcisła zawarł w liście otwartym, który  skierował do Jana Fiodorowicza. Czy wkrótce możemy spodziewać się równie mocnej odpowiedzi?

Czytaj więcej na http://info.elblag.pl/28,48442,Konflikt-nt-strajku-pod-Pomnikiem-trwa-Wspolczesna-NSZZ-Solidarnosc-to-dzisiaj-tylko-zwiazek-zawodowy.html…#ixzz4VHXfnowR


  • 0

Bunt opozycji w Sejmie. Posłowie blokują salę obrad. Grozi nam rewolucja?

Niespokojnie w Sejmie. Posłowie opozycji (PO, Nowoczesna, PSL) zablokowali mównicę w sali sejmowej, bojkotując obrady. Nie godzą się na przyjęcie rozwiązań ograniczających swobodę poruszania się po Sejmie przez dziennikarzy.

 

Marszałek Sejmu niespodziewanie wykluczył z obrad jednego z posłów PO, który trzymał kartkę z napisem „Wolne media”. To wzburzyło opozycję i…zaczęło się. Posłowie opozycji zablokowali mównicę sejmową.

Sytuację „na gorąco” komentują elbląscy parlamentarzyści.

– PiS od 1 stycznia chce ograniczyć dostęp dziennikarzy do posłów i senatorów. To kolejny element totalitaryzacji systemu politycznego w Polsce. Odsuwa dziennikarzy od parlamentarzystów, dzięki czemu będzie można łatwiej manipulować informacją, skłócać różne środowiska, czyli robić to co PiS potrafi najlepiej. Dziennikarze, to kolejna sfera życia Polaków, z którą PiS wprowadza stan wojny. Posłowie PO zablokowali mównicę sejmową, żądając wolnych mediów – pisze senator Jerzy Wcisła.

– PiS zaczął UCISZAĆ OPOZYCJĘ!!! Zaczęły się wykluczenia z obrad! – alarmuje poseł Elżbieta Gelert.

– Właśnie tak Marszałek Sejmu zamyka usta opozycji, która staje w obronie dziennikarzy. Dziennikarze muszą zostać w Sejmie! – komentuje poseł Jacek Protas.

– I znowu PiS zafundował nam gorący piątkowy wieczór.Poseł PO Michał Szczerba wyszedł na mównicę z kartką z napisem: „Wolne media w Sejmie”, którą umieścił na pulpicie. Marszałek Sejmu Marek Kuchciński wykluczył Szczerbę z obrad. Kilkudziesięciu posłów opozycji weszło na mównicę sejmową i blokuje ją, skandując: „przywróć posła” i „wolne media”. O 20.00 rozpoczął się protest Komitetu Obrony Demokracjiprzeciw ograniczeniu dostępu dziennikarzy do prac Sejmu. Przed Sejmem zbiera się coraz więcej osób, na chwilę obecną jest to przynajmniej 2-3 tys.osób, ale cały czas przychodzą następni. Jest to spontaniczna reakcja ludzi na poczynania sejmowej większości w parlamencie, która tylko w nazwie ma Prawo i Sprawiedliwość, a tak naprawdę jej działania już nie tylko przypominają czasy PRL-u, one są w czasie teraźniejszym. 35 lat po wprowadzeniu Stanu Wojennego ponownie blokuje się dostęp obywateli do niezmanipulowanej przez media rządowe informacji – informują elbląscy działacze Nowoczesnej.

Posłowie PiS przenieśli się do innej sali, aby kontynuować obrady. Pozostali parlamentarzyści zarzucają opcji rządzącej działania nielegalne. Wskazują, że PiS nie ma kworum do prowadzenia obrad Sejmu. Wygląda na to, że teraz mamy…dwa Sejmy.

Pod Sejmem zbierają się setki zwolenników opozycji oraz działaczy Komitetu Obrony Demokracji protestując przeciwko działaniom Prawa i Sprawiedliwości.

Czy stoimy na krawędzi buntu i rewolucji w naszym kraju?

Źródło: http://www.elblag24.pl/fakty/92900-bunt-opozycji-w-sejmie-poslowie-blokuja-sale-obrad-grozi-nam-rewolucja.html


  • 0

Nie stygną emocje po 13 grudnia. Jerzy Wcisła odpowiada przewodniczącemu „Solidarności”

Senator Platformy Obywatelskiej Jerzy Wcisła odpowiedział w liście otwartym przewodniczącemu elbląskiego NSZZ „Solidarność” Janowi Fiodorowiczowi, którzy zarzucił manifestującym przeciwko rządom Prawa i Sprawiedliwości pod pomnikiem „Ofiar Grudnia ’70” „niegodne wykorzystywanie daty i miejsca”. 13 grudnia – w 35 rocznicę wprowadzenie stanu wojennego na terenie państwa polskiego Komitet Obrony Demokracji wspólnie z PO i .Nowoczesną protestował przeciwko panującej władzy, która jak niegdyś władze reżimu komunistycznego, prowadzi do „stanu wojny ze społeczeństwem”.

O godzinie 12:00 w miniony wtorek pod pomnikiem „Ofiar Grudnia ’70” swój hołd ofiarom stanu wojennego złożyli działacze elbląskiej „Solidarności” z Janem Fiodorowiczem na czele. Przewodniczący regionalnego zarządu wyrazić wtenczas swoją dezaprobatę wobec tego, co miało się wydarzyć w tym samym miejscu 3 i pół godziny później.

– To niegodne wykorzystywanie daty i miejsca – wyjaśniał Jan Fiodorowicz. – Demonstrowanie pod Pomnikiem Ofiar Grudnia 1970 roku uważamy za celową prowokację. Wara KOD-owi, organizacji, w której roi się od komunistycznych esbeków, od tego pomnika! […] Każdy ma prawo demonstrować, nawet pod najgłupszymi hasłami. Tego prawa nie odmawiamy KOD-owi i jego przystawkom. Jak chcą, to niech się kompromitują, porównując demokratycznie wybraną władzę do ludobójczych rządów sowieckiego namiestnika Jaruzelskiego. Problem powstaje wtedy, gdy ci świeży miłośnicy demokracji, którzy nie protestowali, gdy władza PO organizowała prowokacje na marszach niepodległości i gdy strzelała do górników, wykorzystuje do swoich politycznych celów tragiczną datę wprowadzenia stanu wojennego.

Już w trakcie strajku obywatelskiego Jerzy Wcisła niebezpośrednio odniósł się do słów Fiodorowicza.

– Ten pomnik został wybudowany po to, abyśmy nie zapomnieli o ofiarach reżimu komunistycznego. Ale ten pomnik został także wybudowany ku przestrodze na przyszłość. Dlatego dzisiaj apeluję do wszystkich – bierzmy sprawy w swoje ręce. Nie pozwólmy by jakikolwiek rząd – obojętnie jakiej opcji – chciał w Polsce pełnić władzę totalną. Nie oddajmy ani cala naszej wolności i pamiętajmy: te pomniki budowaliśmy nie tylko ku pamięci, ale ku przestrodze, bo wolność nigdy nie jest dana raz na zawsze. Wolność wymaga obrony. Wymaga szacunku i po to tu dzisiaj jesteśmy.

15 grudnia br. senator PO wysłał list otwarty do Jana Fiodorowicza jako odpowiedź na jego opinię o demonstracji pod pomnikiem. W pięciu punktach wyjaśnił, dlaczego oświadczenie „szokuje”:

1. Pomijając fakt, że ocenił Pan wydarzenie jeszcze przed jego rozpoczęciem, to przyznał Pan sobie rolę gospodarza symbolicznych miejsc pamięci wolnościowych w Elblągu.

2. Wypowiada się Pan o Pomniku Ofiar Grudnia w sposób sugerujący, że ma Pan do tego miejsca większe prawa niż inni. Tymczasem miejsca pamięci ofiar i wydarzeń martyrologicznych z okresu PRL-u należą do całego Narodu i żadna władza, ani organizacja nie może ich zawłaszczać. A miejsca ofiar komunistycznego totalitaryzmu szczególnie nadają się do protestów wobec władz uzurpujących sobie prawo do ograniczania wolności i swobód obywatelskich. Demonstracja 13 grudnia 2016 roku tego właśnie dotyczyła. 

3. Dziedzictwo „Solidarności” z okresu PRL (1980-81, stan wojenny i czas do 1989 r.) także należy do Narodu. To nie jest dziedzictwo związku zawodowego, ale wielkiego ogólnonarodowego ruchu społeczno-niepodległościowego, który odegrał wielką rolę w obalaniu komunizmu w Europie środkowo-wschodniej. Każdy, kto w tamtym okresie z tym ruchem się utożsamiał, ma prawo dzisiaj mówić o sobie, że jest (był) „solidarnościowcem” i ma – jak każdy inny – prawo do miejsc pamięci z tym ruchem związanych. Przypomnę, że wielu przywódców i bojowników „Solidarności” dzisiaj nie widzi w NSZZ kontynuatorki tamtego ruchu.

4. Współczesna NSZZ „Solidarność” to dzisiaj TYLKO związek zawodowy. Byłoby prościej, gdyby sztandar „Solidarności” odklejono od obecnego Związku. Nie kusiłby do megalomańskich postaw. Skoro jednak jest inaczej, to ów sztandar powinien zobowiązywać do wyczulenia na tle wolności obywatelskich. Prawdziwa „Solidarność” była zawsze po stronie protestujących przeciwko ograniczaniu wolności.

5. Z powyższych powodów dziwię się, że krytykuje Pan demonstracje wolnościowe i żąda ich zakazu pod Pomnikiem Ofiar Grudnia `70. Właśnie to miejsce, jak żadne inne w Elblągu nadaje się na demonstracje polityczne i wolnościowe. I mam nadzieję, że NIKT NIGDY nie uzyska koncesji lub monopolu na to, co dzieje się pod tym pomnikiem. Los rodaków, którzy ginęli, bo totalitarna władza kazała strzelać (często na oślep) do demonstrujących, ma być dla każdej następnej władzy „nie legendą”, ale „przestrogą”. Wolność bowiem nie jest żadnemu narodowi dana raz na zawsze.

Na samym końcu dodał:

Proszę by uszanował Pan wielkie dziedzictwo „Solidarności”, którym z racji nazwy Związku jest Pan obciążony, ale które nie daje Panu prawa większego niż każdemu innemu obywatelowi do utożsamiania się z walką z komunizmem, w tym także pod szyldem ruchu społecznego „Solidarność”. Liczę też, że pomny wielkich tradycji, będzie Pan wspierał wszystkie działania na rzecz zagwarantowania nieskrępowanych wolności i praw obywatelskich.

Źródło: http://www.elblag.net/artykuly/nie-stygna-emocje-po-13-grudnia-jerzy-wcisla-odpow,27813.htm


Kalendarz

Wrzesień 2020
P W Ś C P S N
 123456
78910111213
14151617181920
21222324252627
282930  

Facebook