Author Archives: KS

  • -

W Elblągu o zrównoważonej turystyce wodnej

Do Elbląga przypłynęła załoga ekologicznej łodzi – czy jak sam prof. Nowak ją nazywa – jednostki naukowo-badawczej Kompas 1, ze sternikiem i kapitanem: prof. Stefanem Nowakiem z Akademii Wychowanie Fizycznego w Katowicach  oraz wykładowców  i studentów trzech uczelni, które uczestniczą w rejsie naukowo-badawczym, w którym testowany jest napęd elektryczny wykorzystujący energią słoneczną. Patronat nad rejsem objął Parlamentarny Zespół Dróg Wodnych, któremu przewodniczę i marszałek województwa warmińsko-mazurskiego Gustaw Mark Brzezin.

Cieszę się z zaangażowania marszałka, bo ja rekomendowałem objęcie patronatu nad tym rejsem marszałkowi, ale także dlatego, że jest to jasny sygnał, że dla naszego regionu – i naszego miasta – ważni są nie tylko turyści, ale i troska o środowisko. Stąd też obecność na naszej konferencji wiceprezydenta Elbląga Michała Missana i szefa i lidera elbląskiej Grupy Wodnej Marcina Trudnowskiego.

A jesteśmy miastem, dla którego turystyka wodna jest ważna. Elbląg to przecież Pętla Żuławska, to miejsce startu na Kanał Elbląski, to – czekający na pełną realizację – Szlak Wodny Króla Stefana Batorego czy szlak do Berlina z Wielką Pętlą Wielkopolski.
Parlamentarny Zespół Dróg Wodnych patronuje obecnie trzem przedsięwzięciom turystycznym. Wszystkie są ważne i – w pewnym sensie – niepowtarzalne.

Ale ECO Rejs ma dla mnie znaczenie szczególne. Bo tu nie chodzi tylko o to, że studenci przepłynęli ze Śląska Odrą i Bałtykiem do Elbląga i na Kanał Elbląski. Chodzi też o to, że przez cztery miesiące ta ekipa w naukowy sposób bada możliwości wykorzystania energii słonecznej do napędzania łodzi turystycznych. Ich badania przybliżają moment, w którym będziemy mogli powiedzieć, że uprawiając turystykę wodną, nie niszczymy walorów przyrodniczych i klimatu
To, co mówię, jest bardzo ważne. Dla wielu z nas oczywiste jest, że kontakt z naturą jest wielkim walorem turystycznym. Tylko niewielu zdaje sobie sprawę, że czerpiąc z tych walorów, bardzo często przyczyniamy się do ich osłabiania.
Ten rejs jest poszukiwaniem złotego środka dla potrzeby korzystania z walorów wodniackich bez czynienia szkody dla tychże walorów. Ten rejs zaowocuje dobrymi rozwiązaniami dla turystyki na przyszłość.

Tak się składa, że w tegorocznych planach PZDW mam temat perspektyw dla turystyki wodnej w naszym kraju.  I nie ukrywam, że pod wpływem tego rejsu i kontaktów z prof. Stefanem Nowakiem mam zamiar zorganizować w Giżycku dużą, merytoryczną konferencję na ten temat z mocnym zaakcentowaniem spraw ekologicznych, a tym ekologicznych źródeł napędu dla jednostek pływających.

Cieszę się, że jako senator i przew. Parlamentarnego Zespołu Dróg Wodnych mogę być w Elblągu współorganizatorem – razem z marszałkiem województwa Warmińsko-Mazurskiego – konferencji poświęconej ZRÓWNOWAŻONEJ TURYSTYCE WODNEJ.

Fakt, że tę konferencję zorganizowaliśmy w Elblągu, ma swój wymiar. Jesteśmy postrzegani jako miasto, które jest ważnym ośrodkiem turystyki wodnej i działań na rzecz wykorzystania walorów śródlądowych m.in. dla środowiska.
O działaniach na rzecz środowiska mówili zaproszeni prelegenci, ja przypomniałem, że Elbląg mocno włączył się w program Pętla Żuławska, że to miejsce startu na Kanał Elbląski, to – czekający na pełną realizację – Szlak Wodny Króla Stefana Batorego czy szlak do Berlina z Wielką Pętlą Wielkopolski. To nie przypadek, że od dwóch kadencji parlamentarny Zespół Dróg Wodnych kierowany jest przez elblążanina.

Paradoksem turystyki jest to, że nakierowana jest m.in. na potrzebę przebywania w jak najmniej skażonym środowisku naturalnym, a jednocześnie realizacja tej potrzeby stanowi dla tego środowiska zagrożenie.

W ubiegłym roku ukazał się raport „Zasoby wodne w Polsce – ochrona i wykorzystanie” i mówi się w nim wprost, że turystyka wodna stanowi zagrożenie dla środowiska, w tym dla wód powierzchniowych.

Duża część tych zagrożeń wynika z braków infrastrukturalnych, inne z braku alternatywnych rozwiązań. To nie jest wina entuzjastów wypoczywania na wodzie, że nie posiadamy dostępnych masowo silników ekologicznych.

Ale dlatego ECO-Rejs jest taki ważny. Nie tylko dlatego, że prof. Stefan Nowak z Akademii Wychowania Fizycznego w Katowicach zebrał grupę studentek i studentów i przepłynął z nimi ze Śląska do Elbląga i na Kanał Elbląski.

To – samo w sobie – jest wartością, ale dla mnie najważniejsze jest to, że po drodze – w praktyczny i naukowy sposób zbadano możliwość wykorzystania energii słonecznej do napędu jednostek pływających. Wiem, że wnioski są „perspektywiczne”. Że ten rejs może mieć realny wpływ na budowanie turystyki przyjaznej środowisku wodnemu i klimatowi.

Wiem też, że skrupulatnie załoga zbierała dane o stanie infrastruktury i jakości środowiska wodnego. Czekam na pierwszą odsłonę tych informacji.



  • -

Zmiana warty w elbląskiej Platformie Obywatelskiej

9 lipca złożyłem rezygnację z funkcji przewodniczącego Zarządu Powiatu elbląskiej Platformy Obywatelskiej. Jednocześnie Zarząd jednogłośnie powierzył tę funkcję Michałowi Missanowi. Taką decyzję podjąłem już wiele miesięcy temu i dla członków PO nie była ona zaskoczeniem. Nie było też zaskoczeniem, że członkowie PO poparli Michała Missana jako mojego następcę. Czekaliśmy na taki moment, byśmy mogli aktu przekazania dokonać nie przed komputerami, ale w gronie członków PO. I tak się stało.

Powody mojej rezygnacji z przewodniczenia PO w Elblągu
Wiem, że takie decyzje rodzą domysły, co do ukrytych powodów – od razu więc informuję, że nie było żadnych presji ani nacisków, bym zrezygnował z pełnienia tej funkcji. Powodem decyzji jest ogrom prac związanych z funkcją senatora i zadaniami, które wykonuję w Klubie Parlamentarnym Koalicji Obywatelskiej. Tej pracy często nie widać w telewizji, czy w mediach społecznościowych Jako członek Prezydium i sekretarz Koalicji Obywatelskiej w Senacie odpowiadam za ogrom spraw, których nie widać w telewizji czy mediach społecznościowych. Teraz przejmuję zadanie zbudowania polityki medialnej senackiej większości i docierania do wyborców z informacjami o znaczeniu pracy Senatu dla demokracji w Polsce. To dzisiaj najważniejsza instytucja polityczna w Polsce niepodporządkowana woli PiS, ale utrzymanie tego stanu wymaga dużego zaangażowania. Kieruje też dwoma Parlamentarnymi Zespołami: Dróg Wodnych i ds. Młodzieży. I praca tych zespołów jest dla mnie bardzo ważna – w nich też będę realizował swoje zobowiązania wyborcze. Bo misja bycia ambasadorem Elbląga i regionu jest ciągle dla mnie najważniejszym wyzwaniem. Na niej chcę się koncentrować. O tym, że warto najlepiej świadczy fakt, że rząd pod presją zwiększył zakres budowy kanału przez Mierzeję o 2 km – do dziesiątki milionów, które w innym przypadku musiałoby wydać nasze miasto. Dzisiaj walczę m.in. o udrożnienie ul. Bema przez Państwową Straż Pożarną. Między innymi: bo takich spraw jest więcej.

Siedem lat i 9 miesięcy przewodniczenia PO w Elblągu
PO w Elblągu założyliśmy  18 lipca 2002 roku w gronie 15 osób, z których cztery są nadal członkami Platformy: Paweł Jankowski, Marek Serdyński oraz Dorota i Jerzy Wcisła. W 2011 roku wygraliśmy wybory prezydenckie i do Rady Miejskiej, niestety dwa lata później straciliśmy władzę w wyniku referendum. Po tej porażce – 5 października 2013 roku – członkowie mi powierzyli przewodnictwo elbląskiej PO i pełniłem tę funkcję przez 7 lat i 9 miesięcy – zdecydowanie najdłużej ze wszystkich dotychczasowych szefów naszej organizacji. W tym czasie udało się wyprowadzić Platformę z kryzysu i doprowadzić do tego, że wyborcy ponownie nam ufają. Mamy silną reprezentację w Radzie Miejskiej z przewodniczącym tej rady i wiceprezydenta Elbląga, który przejął właśnie przewodnictwo nad elbląskimi strukturami PO.

Michał Missan to młody, ale już doświadczony działacz i polityk
Michał Missan jest liderem tej – najważniejszej dla elbląskiej Platformy – sfery aktywności. Z tego powodu jest też naturalnym kandydatem na przewodniczącego elbląskich struktur PO. Reprezentuje też młodsze pokolenie, któremu my – bardziej doświadczeni politycy – powinniśmy torować drogę do awansów politycznych. Jest też działaczem, samorządowcem sprawdzonym – można powiedzieć kompletnym – do którego mam pełne zaufanie. Jestem przekonany, że nie zawiedzie elblążan, wyborców, sympatyków i członków Platformy Obywatelskiej. Dobrym znakiem dla Michała jest też powrót Donalda Tuska – który objął przywództwo PO w podobny sposób jak Michał Missan.


  • -

Inauguracja prac Parlamentarnego Zespołu ds. Młodzieży

„Zaproszenie młodych ludzi do pracy w parlamentarnym zespole jest w polskim parlamencie rzadkością. Cieszę się, że ten zespół powstał, i zachęcam was do ciągłej, organicznej pracy” – powiedział Marszałek Senatu prof. Tomasz Grodzki, otwierając w Senacie posiedzenie inauguracyjne Parlamentarnego Zespołu do spraw Młodzieży.

Marszałek wskazał na ogromną wagę problematyki, której poświęcone było spotkanie, a dotyczącej sytuacji młodych na rynku pracy w Polsce. Zachęcił też uczestników do wypracowania postulatów i rekomendacji w formie dokumentu, ponieważ „zgodnie z łacińską maksymą verba volant, scripta manent – słowa ulecą, a zapisane pozostaną”. „Jestem pewien, że owoce prac tego zespołu będą słodkie. Pamiętajcie, że Senat jest dla was zawsze otwarty i jesteście tu mile widziani” – powiedział Marszałek.
Przewodniczący Parlamentarnego Zespołu ds. Młodzieży, senator Jerzy Wcisła zaznaczył, że zespół powstał z inicjatywy młodych działaczy społecznych z różnych miast Polski i będzie stanowić platformę współpracy młodzieży z politykami. Zgodnie z przyjętą nowatorską formułą w skład zespołu wejdą Rada Młodzieżowa, do której przystąpić może każdy przedstawiciel organizacji młodzieżowej, oraz Rada Ekspertów z udziałem akademików i przedstawicieli organizacji zajmujących się sprawami młodzieży, a także reprezentantów instytucji właściwych w omawianych przez zespół obszarach. „Uważam, że my, politycy zawodowi, powinniśmy stworzyć młodzieży możliwość zawalczenia o swoją przyszłość. Chcemy, by młodzi ludzie mieli prawo głosu, wykorzystali je, i mogli kształtować taką Polskę, która za 10–20 lat będzie odpowiadała ich marzeniom. Zaczynamy od tego, co dla młodych kończących edukację jest najważniejsze – od wejścia w dorosłe życie, wejścia na rynek pracy” – zapewnił przewodniczący.

Doktor Jakub Sawulski z Polskiego Instytutu Ekonomicznego omówił problemy rynku pracy dla młodych w Polsce. Jak wynika z badań, „moment wejścia na rynek pracy jest kluczowy, ponieważ determinuje całą przyszłość zawodową, bo to wtedy młody pracownik uczy się funkcjonowania na rynku pracy i akceptowania oferowanych mu rozwiązań” – powiedział Sawulski. Decydujący wpływ ma na to sytuacja makroekonomiczna i obowiązujące regulacje prawne. Obecnie rynek pracy w Polsce cechuje duża niestabilność. Odsetek zatrudnionych na podstawie umów cywilnoprawnych i czasowych jest w Polsce jednym z najwyższych w Europie. Problem ten dotyka obecnie 58% młodych pracowników w naszym kraju. Negatywne konsekwencje tego zjawiska polegają m.in. na tym, że młodzi mają zdecydowanie gorsze standardy pracy niż pozostali pracownicy, pracodawcy nie chcą inwestować w podnoszenie ich kwalifikacji, obniża się również wskaźnik dzietności, ponieważ pary czekają z decyzją na dziecko do momentu podjęcia zatrudnienia stałego. Co gorsza, z badań wynika, że osoby rozpoczynające pracę zawodową od umowy cywilnoprawnej mają o 50% mniej szans w perspektywie trzech lat na umowę o pracę na czas nieokreślony. Tymczasem w ubiegłym roku tylko z umów cywilnoprawnych rozliczyło się Polsce około miliona młodych pracowników.

Bartosz Kopeć, wicedyrektor Departamentu Prawnego w Głównym Inspektoracie Pracy, mówił o zatrudnianiu młodych ludzi na tzw. umowach śmieciowych. Opowiedział o naruszeniach prawa pracy oraz zatrudnianiu pracowników na umowę cywilnoprawną zamiast umowy o pracę. Zaznaczył, że w przypadku młodych pracowników jest to podyktowane chęcią oszczędności, często za zgodą samych pracowników. Wskazał na potrzebę zmian legislacyjnych, aby skutecznie walczyć z tym zjawiskiem. Z zaprezentowanych przez GIP danych wynika, że w 2019 r. spośród skontrolowanych 43300 umów cywilnoprawnych zakwestionowano 4213 umów.

O teorii dualnego rynku pracy mówił dr Sergiusz Prokurat z Instytutu Nauk Ekonomicznych Polskiej Akademii Nauk. Zakłada ona istnienie podziału na dobre i złe miejsca pracy. Ostatnie są źle płatne, ale łatwo dostępne. Decydując się na taką pracę, pracownik rezygnuje z rozwoju zawodowego. W przypadku dobrych miejsc pracy, które zapewniają profesjonalny rozwój, obowiązują wysokie kryteria wejścia – pracodawca sprawdza konkretne umiejętności, więc dla potencjalnego pracownika kluczowy jest kapitał relacyjny i posiadanie odpowiednich kompetencji. Zdaniem dra Prokurata restrukturyzacja rynku pracy powinna koncentrować się na sprzyjaniu powstawaniu dobrych miejsc pracy dla osób o wysokich kwalifikacjach. A warunkiem tego jest stabilność prawna i podatkowa, lepsza ochrona praw własności oraz priorytetowe potraktowanie inwestycji. Jako rozwiązanie problemu polegającego na braku miejsc pracy dla młodych wskazał uzależnienie wysokości płacy minimalnej od wieku zatrudnionego. Obecnie wysoka płaca minimalna prowadzi bowiem do wypadania z rynku pracy najmłodszych, niedoświadczonych pracowników. Dr Prokurat za istotne uznał opracowanie długofalowej strategii funkcjonowania młodych na rynku pracy, systemowe wspieranie przedsiębiorczości, a także ustrukturyzowanie praktyk – w Polsce nie funkcjonuje bowiem żadna instytucjonalna koordynacja systemu praktyk zawodowych. Postulował także przekształcenie urzędów pracy, które obecnie koncentrują się na dostarczaniu ofert pracy, w centra doradcze, które zajmowałyby się doradztwem psychologicznym i pomagałyby młodym ludziom rozeznać, jaką pracę chcą wykonywać i w jaki sposób działa rynek pracy.

O tym, jak może wyglądać przyszłość emerytalna młodych obecnie Polaków, mówiła dyrektor Departamentu Statystyki i Prognoz Aktuarialnych w Zakładzie Ubezpieczeń Społecznych Hanna Zalewska. Istotnym elementem polskiego systemu emerytalnego jest czynnik demograficzny, który ma największy wpływ na fundusz ubezpieczeń społecznych zarówno w wymiarze globalnym, jak i indywidualnym. W prognozach demograficznych przewidywany jest wzrost średniej długości życia emerytów o 32 lata w przypadku kobiet i o 24 lata w przypadku mężczyzn w perspektywie najbliższych dziesięcioleci, a równocześnie prognozowany jest ujemny przyrost naturalny, w konsekwencji czego co roku będzie ubywać ok. 100 tysięcy pracowników. Do 2080 r. grupa osób w wieku produkcyjnym zmaleje o ponad osiem milionów, a w wieku poprodukcyjnym będzie blisko 35% polskiej populacji. Zmieni się tzw. piramida wieku i czynnik demograficzny będzie miał bardzo istotny wpływ na wysokość emerytur. Wyższa emerytura będzie możliwa tylko w przypadku dłuższego opłacania składek emerytalnych i późniejszego przejścia na emeryturę.

Emilia Szczurkowska z Europejskiej Fundacji Rozwoju Przedsiębiorczości mówiła o nieprzystawalności polskiego systemu edukacji do potrzeb rynku pracy w związku z czwartą rewolucją przemysłową, której jesteśmy obecnie uczestnikami. Spowoduje ona automatyzację w każdym obszarze życia i pociągnie za sobą rewolucyjne zmiany na rynku pracy – wiele zawodów przestanie istnieć, a najbardziej potrzebne będą kompetencje cyfrowe i tzw. umiejętności miękkie. Dlatego w Polsce istnieje pilna potrzeba dyskusji nad reformą systemu edukacji. Obecny model jest anachroniczny. Uczniom przekazywana jest wiedza nieadekwatna do potrzeb dzisiejszego świata i rynku pracy. Szkoła powinna zacząć kształcić umiejętności przyszłości – kompetencji cyfrowych, w zakresie cyberbezpieczeństwa, umiejętności korzystania z danych, krytycznej analizy informacji, logicznego myślenia i umiejętności rozwiązywania złożonych problemów. Kluczowe będą także kompetencje społeczne – umiejętność pracy w zespołach wirtualnych, w międzynarodowym środowisku. Młodym ludziom niezbędna jest również wiedza w zakresie ekonomii i przedsiębiorczości. Bez reformy systemu edukacji polska młodzież nie będzie miała kompetencji potrzebnych na rynku pracy.

O stanie zdrowia psychicznego i poziomie kompetencji społecznych polskiej młodzieży z perspektywy praktyka mówiła dyrektor Szkoły Podstawowej Montessori w Elblągu Ewelina Majchrzak. Jej zdaniem uczniowie polskich szkół są wystawieni na długotrwały stres i nie uzyskują w szkole umiejętności samoregulacji. Kultura pracy w Polsce wymaga od pracowników zachowywania emocji dla siebie. Młodzi pracownicy, niepotrafiący rozładować stresu, często zapadają na choroby psychosomatyczne. Z powodu przewlekłego napięcia trudno im się nauczyć nowych umiejętności i podejmować nowe wyzwania. Zdaniem dyrektor Majchrzak polski system edukacji przygotowuje do tego, co już było, a nie do tego, co jest i co będzie. Dlatego wymaga gruntownej zmiany, i to od najwcześniejszego etapu edukacji. Dla rozwoju człowieka największe znaczenie ma bowiem wczesna edukacja, już od przedszkola.

Mateusz Zarzecki, prezydent Międzynarodowego Stowarzyszenia Studentów Medycyny IFMSA-Poland, skoncentrował się na problemach związanych z bezpłatnymi praktykami studenckimi w Polsce. Obowiązkiem odbycia takich praktyk objęci są studenci studiów z zakresu nauk medycznych, prawa, mediów, finansów, ubezpieczeń, marketingu i HR. Rocznie ok. 150 tys. studentów kierunków medycznych musi odbyć bezpłatne praktyki studenckie, które stanowią integralną część procesu kształcenia i obejmują ponad 600 godzin. Warto rozważyć wprowadzenie zmian w niewydolnym obecnie systemie praktyk, polegających m.in. na: wprowadzeniu stypendiów pokrywających koszty zakwaterowania i dojazdów na praktyki, wypłacaniu dodatków dla opiekunów praktyk, tak aby wykazywali oni większe zaangażowanie w opiekę nad praktykantami, włączeniu praktyk zawodowych do pensum asystentów, ujednoliceniu porozumień i umów pomiędzy uczelniami a placówkami prowadzącymi praktyki studenckie. Można byłoby również w większym stopniu wykorzystać fundusze europejskie na sfinansowanie takich praktyk.

Podsumowując obrady, przewodniczący Wcisła zapowiedział rozważenie podjęcia prac nad inicjatywą zmierzającą do zróżnicowania płacy minimalnej oraz nad rozwiązaniami w zakresie praktyk studenckich. „Musimy skupić się na szukaniu korzystnych dla młodzieży rozwiązań długofalowych. Niestety demokracja przez swoją kadencyjność nie sprzyja rozwiązywaniu długofalowych problemów” – podsumował.

www.senat.gov.pl


  • -

W Senacie o młodych na rynku pracy

W Senacie 1 lipca 2021 odbędzie się na konferencję pn. „Sytuacja młodych na rynku pracy w Polsce” organizowana przez Parlamentarny Zespół ds. Młodzieży. Konferencja będzie miała charakter hybrydowy. W otwarciu konferencji będzie mi towarzyszył marszałek Senatu RP prof. Tomasz Grodzki.

Do udziału w konferencji zaprosiliśmy bardzo dobrych prelegentów, w tym: o dr Jakub Sewulski z Polskiego Instytutu Ekonomicznego, autor książki „Pokolenie ’89. Młodzi o polskiej transformacji”. Naukowców z Polskiej Akademii Nauk, specjalistów z ZUS, Państwowej Inspekcji Pracy. Specjalistów z Europejskiej Fundacji Rozwoju Przedsiębiorczości i Międzynarodowego Stowarzyszenia Studentów Medycyny.

Cieszę się, że w konferencji wezmą udział też przedstawiciele naszego miasta: Ewelina Majchrzak, dyrektorka Szkoły Podstawowej Montessori Elbląg, pedagog specjalny, konsultantka psychoterapeutyczna – podejmie próbę odpowiedzi na pytanie „Jak edukować do przyszłego rynku pracy w świecie nieustannej zmiany?”. Przewodniczący Młodzieżowej Rady Miasta w Elblągu Adam Gronek będzie moderatorem pytań od internautów.

Całą konferencję będą prowadzili młodzi ludzie: Zofia Olszewska i Jakub Redyk – to pierwsza taka sytuacja w parlamentarnych zespołach, że konferencję prowadzą – nie parlamentarzyści – ale młodzież. Już ok. 30 naukowców, praktyków, szefów różnych organizacji przyjęło zaproszenie do Zespołu Ekspertów.
• Dziękuję mojej drużynie, bo wykonali gigantyczną pracę by w tak krótkim przygotować nie tylko konferencję, ale i filary pracy Parlamentarnego Zespołu.

1 lipca 2021
11:00-14:00

Temat konferencji: Sytuacja młodych na rynku pracy w Polsce

I WSTĘP

Godz. 11:00-11:15
1. Wstęp – Jerzy Wcisła, Senator RP
2. Wstęp – Prof. Tomasz Grodzki, Marszałek Senatu
3. Wstęp – Zofia Olszewska, Jakub Retyk – Rada Młodzieżowa przy Parlamentarnym Zespole ds. Młodzieży

II Program konferencji

1. Rynek pracy dla młodych w Polsce
Prelegent: Dr Jakub Sawulski, Polski Instytut Ekonomiczny
Godz. 11:15-11:30

2. Problemy i propozycje rozwiązań na rynku pracy dla młodych
Prelegent: Dr Sergiusz Prokurat, Instytut Nauk Ekonomicznych PAN
Godz. 11:30-11:45

3. Emerytalna przyszłość młodych Polaków
Prelegent: Hanna Zalewska, Dyrektor Departamentu Statystyki i Prognoz Aktuarialnych Zakładu Ubezpieczeń Społecznych
Godz. 11:45-12:00

4. Systemowe patologie na rynku pracy – umowy śmieciowe, szara strefa, wykorzystywanie młodych
Prelegent: Bartosz Kopeć, Wicedyrektor Departamentu Prawnego w Głównym Inspektoracie Pracy
Godz. 12:00-12:15

5. Nieprzystawalność systemu edukacji do potrzeb rynku pracy
Prelegent: Emilia Szczukowska, Europejska Fundacja Rozwoju Przedsiębiorczości
Godz. 12:15-12:30

6. Jak edukować do przyszłego rynku pracy w świecie nieustannej zmiany?
Prelegent: Ewelina Majchrzak, dyrektor Szkoły Podstawowej Montessori Elbląg, pedagog specjalny, trenerka metody Montessori, konsultantka psychoterapeutyczna Transkulturowej Psychoterapii Pozytywnej
Godz. 12:45-13:00

7. Bezpłatne praktyki studenckie. Skutki i propozycje rozwiązań
Prelegent: Mateusz Zarzecki, Prezydent Międzynarodowego Stowarzyszenia Studentów Medycyny IFMSA-Poland kadencji 2018.
Godz. 13:00-13:15

III  Panel dyskusyjny z udziałem wszystkich prelegentów
Czy system oparty na solidarności międzypokoleniowej jest sprawiedliwy dla młodych?


Godz. 13:20-14:00

Prowadzenie: Jakub Retyk i Zofia Olszewska
Moderacja pytań od Internautów: Adam Gronek, Adrianna Lipińska





  • -

Presja ma sens!

Dzięki presji parlamentarzystów z Warmii i Mazur do naszego regionu trafi 1,731 mld euro. To o pół miliarda więcej niż zapowiadał Rząd.

Walka o uczciwy podział unijnych środków trwała długo. Trwały negocjacje i protesty. Dla wielu samorządów środki unijne to jedyna szansa na uruchomienie inwestycji, bo w 2022 r. co trzeci samorząd może nie mieć pieniędzy na samodzielne inwestycje. Parlamentarzyści z Warmii Mazur wystosowali petycję „TAK dla Warmii i Mazur. Żądaliśmy zwiększenie puli środków na RPO z 1,2 mld euro do 1,728 mld euro.

Dziękuję mieszkańcom Elbląga, którzy – razem z mieszkańcami Olsztyna – zdecydowanie najliczniej poparli petycję.
Takie działania mają sens i dają efekty.
Otrzymujemy 1,731 mld euro – +3 mln euro. Na 8 miejscu w Polsce.
Dodatkowo: 480 mln euro z Programu Polska Wschodnia.
Razem: 2 mld 149 mln euro – też 8 miejsce w Polsce.
Dla naszego miasta to szansa na środki na: ochronę ppow., modernizację portu, zagospodarowanie Terkawki, budowę elektrociepłowni, planowanie obwodnicy.
Polska Wschodnia – 2,880 mld euro – dla 6 regionów o najniższym PKB w UE: lubelskiego, mazowieckiego, podkarpackiego, podlaskiego, świętokrzyskiego, warmińsko-mazurskiego – każdy region otrzymał po 480 mln euro.
Fundusz Sprawiedliwej Transformacji – 3,476 mld euro – dla 6 regionów, które poniosą największe koszty w ramach „Zielonego Ładu” – czyli ochrony klimatu i środowiska: śląskie, dolnośląskie, łódzkie, wielkopolskie, małopolskie i lubelskie.

WojewództwoProgram regionalny (mln euro)Program regionalny + Fundusz Sprawiedliwej Transformacji + Polska Wschodnia (mln euro)FST + PW (mln euro)
Śląskie2 792 340 0984 858 340 0982 066 000 000
Lubelskie2 272 912 2922 938 912 292666 000 000
Łódzkie2 291 959 1722 635 959 172344 000 000
Podkarpackie2 181 366 0232 599 366 023418 000 000
Małopolskie2 320 280 3812 567 280 381247 000 000
Mazowieckie2 009 926 5102 427 926 510418 000 000
Dolnośląskie1 673 416 8202 229 416 820556 000 000
Warmińsko-Mazurskie1 731 096 8202 149 096 820418 000 000
Wielkopolskie1 670 869 2902 057 869 290387 000 000
Świętokrzyskie1 403 141 2031 821 141 203418 000 000
Kujawsko-Pomorskie1 753 423 9611 753 423 9610
Pomorskie1 674 092 5901 674 092 5900
Podlaskie1 251 205 9131 669 205 913418 000 000
Zachodniopomorskie1 611 209 3961 611 209 3960
Opolskie920 999 577920 999 5770
Lubuskie861 468 297861 468 2970
RAZEM28 419 708 34334 775 708 3436 356 000 000



  • -

Parlamentarny Zespół ds. Młodzieży

26 maja powołaliśmy Parlamentarny Zespół ds. Młodzieży – parlamentarny, czyli obejmujący zarówno posłów jak i senatorów. Inicjatywa powołania Zespołu na szczeblu parlamentu wyszła ode mnie i zostałem też przewodniczącym tego Zespołu. To już drugi zespół parlamentarny, któremu przewodniczę – bowiem już drugą kadencję przewodniczę Parlamentarnemu Zespołowi Dróg Wodnych.

Ten Zespół jest jednak wyjątkowy, bo po raz pierwszy w regulaminie Zespołu ujęto udział w pracach młodzieży. Będą z nami współpracowali między innymi Zofia Olszewska i Kuba Retyk z Trójmiasta oraz elblążanie:
Adam Gromek, przewodniczący Młodzieżowej Rady Miejskiej w Elblągu i Grzegorz Ciszewski. 

·      W obydwu Zespołach, które prowadzę, istotną rolę odgrywają Grupy Eksperckie – specjaliści, naukowcy, szefowie organizacji i instytucji zajmującej się sprawami, które są przedmiotem zainteresowania zespołu – dziwię się, że to rozwiązanie nie jest stosowane w innych zespołach.

·      W PZdsM oprócz Zespołu Ekspertów, powołaliśmy Radę Młodzieżową, która działa niezależnie od Zespołu, ale jej reprezentanci automatycznie nabywają prawa do udziału w pracach Zespołu: mogą składać wnioski, które muszą być przez Zespół przeanalizowane.

o   Rada Młodzieżowa ma charakter ogólnopolski. Jej członkami mogą być tylko osoby w wieku od 17 do 25 lat.

·      Tematy, którymi zajmie się PZds.M – na wniosek młodzieży:
o   Start w życie zawodowe – Młodzi na rynku pracy przyszłość, teraźniejszość.
o   Bezpłatna pomoc psychologiczna dla osób młodych.
o   Czy szkoły przygotowują do życia?
o   Czy młodzi będą mieli emerytury?
o   Sytuacja mieszkaniowa osób młodych. Kryzys bezdomności wśród osób młodych.
o   Uzależnienia wśród osób młodych klasyczne i inne np. seksualne.

·      Ci młodzi ludzie w ramach zajęć warsztatowych, które prowadziła dyr. Karolina śluz wysłali do prezydenta Miasta sugestie nt. funkcjonowania młodzieży w naszym mieście.
·      W czerwcu mieliśmy ciekawe spotkanie w Bibliotece Elbląskiej – i po roku prawdopodobnie zorganizujemy pierwszą konferencję Parlamentarnego Zespołu ds. Młodzieży.


  • -

Senat a Fundusz Odbudowy

Jesteśmy na etapie zakłamywania faktów na temat procesu ratyfikacji w Senacie ustawy o zasobach własnych, czyli ustawy pozwalającej uruchomić Fundusz Odbudowy. Kłamstwem między innymi jest to, że Senat opóźnił ratyfikację ustawy.

Przypomnijmy najważniejsze fakty:
o   14 grudnia 2020 r. – decyzja Rady UE w sprawie zasobów własnych UE
o   4 maja 2021 r. – decyzja zostaje przyjęta przez Sejm. Po 141 dniach.
o   5 maja 2021 – ustawa trafia do Senatu.
o   27 maja 2021 r. – Senat przyjmuje ustawę. Po 23 dniach.
Rząd i Sejm – pod kontrolą PiS przetrzymują ustawę sześć razy dłużej niż Senat!

Kilka słów o tych 141 dniach.
o   Gdy przedstawiłem ten argument w piątek w TV Kurskiego, wicemin. Rolnictwa Anna Gębicka argumentowała, że te 141 dni były potrzebne na konsultacje.
§  To kłamstwo! Ta ustawa nie była z nikim konsultowana ani jednego dnia.
·      Przypomnę, że ta ustawa zawiera dwa krótkie punkty:
o   1. Zgoda na ratyfikację ustawy przez Prezydenta RP,
o   2. Ustawa wchodzi w życie następnego dnia po uchwaleniu.
o   Tzw. konsultacje – a właściwie prezentacje slajdów – dotyczyły Krajowego Planu Odbudowy. Tyle, że ten dokument w ogóle nie był przez Parlament przyjmowany. Mało tego: został wysłany do Brukseli 3 maja, w przeddzień posiedzenia Sejmu – by nie dyskutować w polskim parlamencie na jego temat.
o   Faktem jednak jest, że dla opozycji oraz większości w Senacie ważna był nie tyle sama ratyfikacja, ile gwarancje, by te ogromne środki nie stały się funduszem wyborczym PiS.
§  Dlatego 26 marca utworzyliśmy Agencję Spójności i Rozwoju, która włączała do grona zarządzających środkami UE przedstawicieli Zarządu.
§  Gdyby PiS podzielił się władzą nad pieniędzmi, ustawa byłaby przyjęta prawie dwa miesiące wcześniej.
o   Warto dodać, że w połowie marca już 16 państw ratyfikowało ustawę.
o   Wszyscy znamy prawdziwą przyczynę przetrzymywania ustawy przez 141 dni w szufladach: skłócona nie była w stanie ratyfikować ustawy, a z drugiej strony PiS nie chciał podzielić się władzą nad środkami unijnymi z samorządami.  Dopiero gdy Lewica uratowała ich przed klęską, wysłała ustawę do Sejmu.
o   Szkoda, bo była szansa na gwarancje ustawowe, a nie jakieś obietnice na gębę.

O CO CHODZIŁO Z PREAMBUŁĄ I CZY SENAT ZOSTAŁ POKONANY?
o   Poparcie ustawy ratyfikacyjnej przez Lewicę, zamknęło szansę na wymuszenie na PiS ustawowych zabezpieczeń dla prawidłowego wydawania i monitorowania Funduszu Odbudowy.
o   W Senacie wymyśliliśmy dwa zabezpieczenia.
o   Umieszczenie w preambule ustawy zapisów o zasadach zarządzania środkami. Projekt zawierał 8 zdań deklaracji, że Fundusz Odbudowy:
§  będzie służył: modernizacji państwa, rozwojowi gospodarki, służby zdrowia, wzmocnieniu edukacji, ochronie środowiska i klimatu;
§  wydatkowany będzie w oparciu o zasady sprawiedliwości, transparentności i praworządności i dostępu;
§  powołany zostanie Komitet Monitorujący z przedstawicielami rządu, samorządu oraz organizacji pracowniczych i pozarządowych oraz po dwóch reprezentantów Sejmu i Senatu.
§  Preambuła jest formą deklaracji Rządu, wstępem do ustawy i sama w sobie nie rodzi skutków prawnych, dlatego mogła być wprowadzona.

o   Zdawaliśmy sobie sprawę, że PiS będzie próbował preambułę odrzucić w Sejmie – chociaż nie było pewne, czy jest w stanie. Niestety, przegraliśmy głosowanie w Senacie – o czym za chwilę.
o   Ale te zasady, ujęliśmy w dodatkowej ustawie:
§  40% środków dla regionów;
§  wypracowanie zasad przyznawania środków na projekty;
§  powołanie Komitetu Monitorującego;
§  pieniądze dla spółek Skarbu Państwa tylko z kredytów;
§  przystąpienie do Prokuratury Europejskiej;
§  coroczna kontrola NIK wydatkowania środków unijnych.
o   Do tej uchwały będziemy się odwoływali w przyszłości, niezależnie od tego, jaki rząd będzie realizował Fundusz Odbudowy.

CO SIĘ STAŁO W SENACIE?
W porażce w głosowaniu nad preambułą nie ma żadnych tajemnic.
o   Przegraliśmy głosowanie, bo dwóch senatorów głosujących zdalnie nieprawidłowo zagłosowało:
§  Aleksander Pociej i Leszek Czarnobaj
§  obaj są członkami PO i od trzech kadencji są senatorami.
§  w obu przypadkach to był błąd, u którego źródła była niestabilność łącza.
·      Obaj też mieli jakieś powody, by brać udział zdalnie: równoległy udział w posiedzeniu Rady Europy, czy stan zdrowia.
·      Jednak po rozmowach natychmiast po posiedzeniu uznaliśmy, że takich usprawiedliwień nie przyjmujemy i udział zdalny będzie ograniczony – tylko do ewidentnych przypadków, w których senator nie może uczestniczyć fizycznie.
·      Ja mam łączę oparte na światłowodzie o szybkości 600 Mb/sek. i też mi się zdarza, że zostaję rozłączony – dlatego nigdy nie uczestniczę w posiedzeniach Senatu zdalnie. A w ważnych dla mnie spotkaniach, czy udziale w spotkaniach medialnych zawsze mam pod ręką dodatkowe połączenie (ruter i telefon – tak łączyłem się w piątek z TVP Info, ze stratą jakości dźwięku).
·      Muszę kilka słów powiedzieć o pracy Senatu, tym bardziej że jestem sekretarzem Senatu oraz KO. Do moich zadań należy wiedzieć, co się dzieje z Senatorami.
·      Sednem problemu jest podwójny sukces opozycji, która zdobyła większość w Senacie, która opiera się na jednym głosie: dwie osoby niegłosujące to porażka.
·      I od 30 marca 2020 roku, gdy wprowadzono możliwość zdalnego udziału w posiedzeniach – odbyło się 17 posiedzeń – frekwencja 51 senatorów demokratycznej większości była STUPROCENTOWA. Nie wiem, czy jakakolwiek formacja w historii Sejmu i Senatu może się poszczycić takim wynikiem.
·      Co się kryje pod tą stuprocentową obecnością? np. głosowania ze szpitala, dzień po operacji – w piątek też tak było.
·      I drugie oblicze sukcesu: na ową 51 większość składa się:  43 senatorów KO (a w niej pięć partii); 2 z Lewicy; 3 z PSL; 1 z Polska 2050 i 2 niezależnych.
·      I ta koalicja pracuje bez żadnego błędu od 1,5 roku, uzgadniając każde głosowanie.
·      Jesteśmy dowodem na to, że potrafimy współpracować mimo różnic partyjnych.
·      Dlatego PiS chce tę jedność robić i naszą pracę zdyskredytować.
·      Bo pokazujemy, że opozycja może razem rządzić w Polsce.
·      I te dwa fakty: ogromna samodyscyplina i współpraca ponad podziałami – osiągnięta bardzo dużym wysiłkiem – to wielki sukces, a dla mnie powód do dumy, ze mam w tym swój udział. Dlatego tak mnie boli, że jednym głosowaniem przekreśla się ten dorobek.


  • -

Ulica Wschodnia, a Obwodnica Wschodnia

Przede wszystkim gratuluję elblążanom – to budujące, że dla tak wielu mieszkańców Elbląga Bażantarnia jest wartością tak wielką, że należy ją za wszelką cenę chronić – nawet za cenę mniejszego komfortu poruszania się po mieście. Zaproponowałem rozwiązanie problemu, bez konieczności niszczenia Bażantarni.

OBWODNICA WSCHODNIA TO ULICA NIE OBWODNICA
Rozumiem protestujących. Mieszkam w Elblągu od 25 lat i pierwszym zauroczeniem była właśnie Bażantarnia – tak wielkim, że z żoną i w 5-letnią córką od razu zabłądziliśmy i wieczorem dotarliśmy do Stagniewa – nie mając pojęcia, gdzie jesteśmy i jak wrócić do domu. Jednak rozumiem też miasto. Rozmawiałem z protestującymi, z p. Jackiem Bocheński i wiem, że tzw. druga strona też to rozumie.

Tylko, wydaje mi się, że my powinniśmy określić, na czym polega problem i co rozwiązujemy, projektując Obwodnicę Wschodnią. Według mnie to nie jest żadna obwodnica, a jedynie droga, która ma przejąć część ruchu z ul. gen. Bema. Obwodnica – jak sama nazwa mówi, to droga, która biegnie po obwodzie miasta, a ul. Wschodnia wjeżdża w środek miasta.

Proponuję więc, byśmy oddzielili dwa tematy:
1.  Odciążenie ul. gen. Bema.
2.  Budowę Obwodnicy.

PROBLEM UL. BEMA I REMIZY STRAŻACKIEJ
·      Jak się jeździ ul. Bema, każdy wie. Da się z tym żyć – ja wyjeżdżam z centrum miasta na obwodnicę nie dłużej niż w 10 minut. To nie jest tragedia.
·      Jednak na rogu gen. Bema i Łęczyckiej zbudowano remizę strażacką i to już może być tragedia, jeśli samochód w akcji, utknie w korkach.  Innej drogi do miasta nie ma: do szpitali, szkół, osiedli mieszkaniowych.

PYTANIE: KTO ZDECYDOWAŁ O TAKIEJ LOKALIZACJI REMIZY?
 Zadałem pytanie komendantowi Państwowej Straży Pożarnej czy decydując o lokalizacji komendy remisy:
– analizowano problemy z dostępnością Elbląga?
– czy rozmawiano o tym z samorządem Miasta?
–  jakie wnioski z analiz wyciągnięto?
– jak Straż Państwowa ma zamiar poradzić sobie z tym problemem?
Czekam na odpowiedź, ale też sugeruję rozwiązanie.

ROZWIĄZANIE PROBLEMU NIEPRZEJEZDNOŚCI UL. GEN. BEMA
INTELIGENTNY SYSTEM TRANSPORTOWY Z POZYCJONOWANIEM GPS
·      W piśmie do komendanta Straży Pożarnej sugeruję rozwiązanie problemu dostępności Elbląga dla wozów strażackich.
·      Jest nim wprowadzenie Inteligentnego Systemu Transportowego (ITS), który pozwala znacznie usprawnić przejazdy ulicami, głównie sterując sygnalizacją świetlną.
·      Taki system – w skali miasta – wprowadza obecnie kosztem ok. 50 mln zł Olsztyn.
·     Jest jeszcze nowocześniejszy system, w Polsce właściwie jeszcze nieznany – pierwszym miastem, które właśnie go instaluje, jest Rzeszów.
·      To Inteligentny System Transportowy z pozycjonowaniem GPS.
·      Oprócz tego, że udrożnia system, to jeszcze pozwala uzbroić pojazdy uprzywilejowane w możliwość dostosowania sygnalizacji do potrzeb służb ratunkowych.
·      Samochody strażackie wyjeżdżają, uruchamiają zielone światła na trasie przejazdu – ulica się odkorkowuje – samochody przejeżdżają – sygnalizacja wraca do normalnej pracy.
·      Wydaje mi się, że taki system na ul. gen. Bema – nawet biorąc pod uwagę, że sygnalizatory nie są ze sobą sprzęgnięte i trzeba będzie kopać – to nie jest wielki wydatek – gdy po drugiej stronie mamy bezpieczeństwo mieszkańców.

I co ważne – moim zdaniem, ten koszt powinna ponieść Państwowa Straż Pożarna – co w liście do komendanta wprost sugeruję. Oczywiście, czekam na odpowiedź i będę informował o dalszym losie pomysłu.

OBWODNICA WOKÓŁ ELBLĄGA, A NIE PRZEZ ŚRODEK ELBLĄGA
Gdy problem bezpieczeństwa mieszkańców i płynności ruchu na ul. gen. Bema będziemy mieli opanowany, możemy na spokojnie wrócić do tematu Obwodnicy.
·      Ale przedtem: Berliner Ring – wybudowany w l. 30. tych XX wieku – prawie 100 lat temu – do dzisiaj się sprawdza. Tylko w jednym miejscu obwodnica wjeżdża w obrzeża miasta – w dzielnicy Pankow.
·      W XXII wieku, w 2101 roku będą żyły w Elblągu ludzie, którzy już się urodzili. Więc rozmawiajmy nie tylko o Bażantarni, ale o tych rozwiązaniach. Wiem, że takie rozwiązaniach myśli Miasto.

·      No i jedna propozycja – poglądowa –  na start – spełniająca kryteria obwodnicy. Za Modrzewiną, Terkawką, Bażantarnią – połączona z S22 i S7 – niecałe 40 km.
·      Może aktywność na rzecz ochrony Bażantarni zaskutkuje aktywnością nad szukaniem rozwiązań dla naszego miasta widzianych nie z perspektywy kadencji jakieś władzy, ale 100-200 lat.
·      Rozmawiałem z protestującymi – wiem, że kochają Bażantarnię i Elbląg – wiem, że są gotowi do rozmawiania o Elblągu z perspektywy XXII wieku. 


  • -

Fundusz Odbudowy – fakty i mity

27 maja prawdopodobnie Senat przyjmie ustawę ratyfikacyjną decyzji Unii Europejskiej dotyczącej zasobów własnych, czyli zgody na uruchomienie Instrumentu Odbudowy i Zwiększenia Odporności. Przyjmie ją razem z preambułą gwarantującą przejrzysty podział pieniędzy, udział samorządów w monitorowaniu i środkach, większych pieniądzach na służbę zdrowia.

Spotykamy się z zarzutem ze strony polityków partii rządzącej, że jesteśmy przeciwko otrzymaniu przez Polskę środków unijnych i opóźniamy ich przekazanie. To ohydne kłamstwa.

·      Po pierwsze. Sejm mógł przyjąć ustawę miesiąc wcześniej – w I połowie kwietnia. Nie zrobił tego, bo Zjednoczona Prawica jest skłócona i nie była w stanie podjąć jednolitej decyzji. Dopiero gdy Lewica praktycznie bez gwarantowanych zabezpieczeń poparła ustawę, PiS przedstawił uchwałę w Sejmie.

·      Po drugie. Przeciwnicy wzięcia środków unijnych są tylko w Zjednoczone Prawicy.
o   To premier Morawiecki mówił w grudniu 2020 r., że Polska nie potrzebuje Funduszu Odbudowy, bo kredyty Polska sobie wziąć sama na lepszych warunkach.
o   Tylko posłowie Zjednoczonej Prawicy i Konfederacji są przeciw – opozycja jest proeuropejska i chce dla Polski środków unijnych.

·      Po trzecie. Problemem nie jest ustawa ratyfikacyjna, a sposób zarządzania pieniędzmi unijnymi i monitorowania ich dystrybucji.
o   Niestety, PiS prowadził nie tyle konsultacje, ile prezentacje i dziś nawet nie wiemy, jak wersja Krajowego Plany odbudowy trafiła do Brukseli.
o   A jeżeli PiS chciałby podzielić się – nie z opozycją – ale głównie z samorządami zarządzaniem i monitorowaniem środków unijnych, to Senat już 26 marca powołał Agencję Spójności i Rozwoju, która ten problem rozwiązywała. Wystarczyło ją przyjąć przez Sejm i ratyfikacja byłaby przyjęta.

·      Po czwarte. Nawet jeśli Senat by przyjął ustawę ratyfikacyjną, to nie znaczy, że księgowy w Brukseli przelałby do Polski 250 mld zł.
o   By tak się stało, trzeba jeszcze uzgodnić w Brukseli Krajowy Plan Odbudowy – za to odpowiada Rząd, a uzgadnianie jeszcze się nie rozpoczęło.

·      Po piąte. Siedem państw nie ratyfikowało Funduszu: Austria, Estonia, Węgry, Irlandia, Holandia, Rumunia, Polska oraz Finlandia – w której jest z tym duży problem. Innym kłamstwem jest opowiadanie, że w Krajowym Planie Odbudowy są zapisane następujące inwestycje dla Elbląga i czekają na pieniądze unijne:
·      Rozbudowa i modernizacja Portu Morskiego w Elblągu – 190 mln zł
·      Obwodnica Północna Elbląga – 230 mln zł
·      Zabezpieczenie przeciwpowodziowe i zbiornik retencyjny – ok. 100 mln zł
·      Połączenie z obszarem inwestycyjnym Terkawka – 85 mln zł To wykaz części inwestycji, które miasto chce realizować z udziałem środków unijnych i właśnie dlatego, by mogło liczyć na te środki, domagamy się, by samorządy brały udział w decydowaniu o tym, kto je otrzyma – by nie było powtórki z Funduszu Inwestycji Lokalnych, gdzie pieniądze dostawały samorządy rządzona przez PiS.


  • -

Szansa na poprawienie Krajowego Planu Odbudowy

To nieprawda, że Koalicja Obywatelska jest przeciwko środkom unijnym, w tym środkom w ramach Funduszu Odbudowy. Jedynymi politykami, którzy w polskim Sejmie zagłosowali przeciwko środkom dla Polski w ramach Funduszu Odbudowy byli posłowie Zjednoczonej Prawicy (20) i Konfederacji (11). My domagaliśmy się głównie rzetelnych konsultacji w sprawie Krajowego Planu Odbudowy i przede wszystkim gwarancji, że pieniądze zostaną rozdzielone w sposób transparentny i z udziałem przede wszystkim przedstawicieli samorządów.

To czy Elbląg dostanie pieniądze na ochronę przeciwpowodziową, na zbiornik retencyjny, na rozwój portu, na prawdziwą obwodnicę Wschodnią i Terkawkę – to zależy od tego, kto będzie zarządzał Krajowym Planem Odbudowy – tego w ratyfikowanej ustawie nie będzie.   Bo to są dwie różne sprawy. Ziobro nie chce pieniędzy dla Polski, my żądamy przejrzystych zasad zarządzania tymi pieniędzmi i udziału w zarządzaniu tymi pieniędzmi m.in. dla przedstawicieli samorządów.

Przypomnę, że samorządy do tej pory wydawały ok. 50% środków unijnych i dlatego powinny być równoprawnym partnerem rządu w podejmowaniu decyzji i monitorowaniu KPO. O tym, że to jest ważne, świadczy kilka faktów:
PiS upartyjnił już środki publiczne z Funduszu Inwestycji Lokalnych i Funduszu Sprawiedliwości i wykorzystał je jak partyjny fundusz wyborczy; PiS w ciągu 6 lat swoich rządów – w czasach prosperity finansowej! – zadłużył Polskę na ok. 600 mld zł – jednocześnie: zatrzymując wiele programów rozwojowych, np. budowę autostrad, mieszkań dla młodych, energetyki odnawialnej, ma szalone pomysły na wydanie miliardów np. na: lotnisko za 80 mld zł, fabryki samochodów elektrycznych, inwestowanie w biblistyką czy podbój kosmosu; potrafi podejmować decyzje nieodpowiedzialne, jak budowa elektrowni węglowej w Ostrołęce czy zakupy respiratorów.

Reasumując, mamy prawo bać się, że PiS roztrwoni dziesiątki, a może setki miliardy złotych – i zamiast nowych, potrzebnych inwestycji będziemy mieli kolejne setki miliardów zadłużenia.

SZANSA NA POPRAWIENIE KRAJOWEGO PLANU ODBUDOWY

Dlatego – widząc, że tzw. Zjednoczona Prawica jest totalnie skłócona – chcieliśmy wykorzystać ten fakt do zabezpieczenia dla Polaków jasnych, klarownych, przejrzystych zasad wydawania pieniędzy unijnych. Mogliśmy to zrobić w Sejmie. Matematyka jest prosta.

PiS bez 20 zbuntowanych posłów zbuntowanych może liczyć na 215 głosów.
Opozycja ma 205 głosów (KO – 127, Lewica – 46, PSL – 22 i Polska 2050 -5). Głosy Konfederacji (11) i zbuntowanych (20) – 33. RAZEM: 236 głosów.
Wystarczająco, by zmusić PiS do ustawowych gwarancji dla zarządzania pieniędzmi unijnymi lub do doprowadzenie do nowych wyborów. Decyzja należałaby do PiS.
Postawa Lewicy UŚMIERCIŁA tę szansę.

Dodam, że to już po raz trzeci posiadając przewagę przegrywamy. Przegraliśmy wybory do Parlamentu mając 900 tys. wyborców więcej od PiS. Przegraliśmy wybory prezydenta Polski, bo wyborcy naszych partnerskich partii nie kwapili się poparli tego, który został w II turze. Możemy przegrać kontrole nad 700 mld zł.

JEST JESZCZE SENAT – PROCEDURA MOŻE ZOSTAĆ POWTÓRZONA.

Ale… Może być czwarta runda. Przed nami procedura w Senacie. Planujemy rozmowy m.in. z samorządowcami. Mamy na to miesiąc czasu, ale prawdopodobnie nie będziemy potrzebowali aż czterech tygodni.
W Senacie do tej pory nie mieliśmy problemów we współpracy w ramach demokratycznej większości.
Ustawę o Agencji Spójności i Rozwoju – która jest propozycją zarządzaniem środkami unijnymi –  przyjęliśmy w ramach większości demokratycznej. Autorami są senatorowie Koalicji Obywatelskiej, ale też wicemarsz. Gabriela Morawska-Stanecka z Lewicy, senator Jan Filip Libicki z PSL czy niezależny senator Krzysztof Kwiatkowski.
Przyjęcie ustawy o Agencji Spójności i Rozwoju przez Sejm mogłoby rozwiązać problem przyjęcia przez opozycję ustawy o Funduszu Odbudowy.

Może być też i tak, że zaproponujemy Ustawę Wdrożeniową, a do ustawy ratyfikacyjnej dopiszemy punkt dotyczący połączenia ustawy wdrożeniowej z ratyfikacją Funduszu. Wbrew temu, co twierdzi PiS, my uważamy, że ustawa ratyfikacyjna to nie Biblia i możemy ją zmienić. I jest możliwe, że będziemy ją zmieniali. Prawdopodobnie do Sejmu wróci zatem nowy dokument, nad którym posłowie będą musieli się pochylić. Jaką podejmą decyzję? Mam nadzieję, że zobaczymy niebawem.

I JEST JESZCZE KOMISJA EUROPEJSKA…
Niestety PiS zamknął nam drogę przed zmianami w Krajowym Planie Odbudowy, wysyłając go w przeddzień posiedzenia Sejmu do Brukseli.
Ta sztuczka może się PiSowi odbić czkawką, bo dokument zdaniem wielu jest niekompletny, brakuje w nim sprawdzalnych wskaźników i może się okazać, że wróci do Polski w celu poprawienia


Kalendarz

Lipiec 2021
P W Ś C P S N
 1234
567891011
12131415161718
19202122232425
262728293031  

Facebook