Category Archives: Aktualności

  • -

Budowa kanału od początku do końca jest zadaniem państwa

Podczas konferencji prasowej wspólnie z posłem Jackiem Protasem poruszyliśmy kwestię otwarcia przekopu przez Mierzeję Wiślaną.

Inwestycja, która ma zostać w sobotę szumnie zakończona, nie spełnia swojego podstawowego celu. Żaden większy statek, ponad takie, które już teraz wpływają do elbląskiego portu, nie wpłynie do niego po 17 września – mówił senator Jerzy Wcisła.

Takie szumne otwarcie w moim odczuciu jest robione po to, by oszukać Polaków, wmówić nam, że 17 września otwarta zostanie strategiczna inwestycja dla Polski i także dla Elbląga. Niestety, ta inwestycja tego dnia nie zostanie zakończona, a więc nie zostanie otwarta żadna droga wodna. Jeżeli to otwarcie przymierzamy do 17 września 1939 roku i mówimy, że dzisiaj chcemy przywrócić suwerenność portowi w Elblągu, to nic takiego nie nastąpi. Po co więc takie szumne otwarcie? – zauważa Jerzy Wcisła.

Zapowiadali, że port w Elblągu będzie silny, będzie czwartym portem Rzeczpospolitej, tylko zapomnieli powiedzieć o tym, że tak się stanie tylko i wyłącznie pod warunkiem, jeśli miasto odda port państwu – mówił Jerzy Wcisła.

Podstawowym zadaniem kanału było i jest połączenie portu w Elblągu z morzem. Bez osiągniecia tego celu wydanie 2 mld zł jest marnotrawstwem. Budowa kanału od początku do końca jest zadaniem państwa, nie ma żadnego prawnego uzasadnienia przerzucania tych kosztów na samorząd. Sprawy przekazania udziałów w porcie nie można łączyć z dokończeniem budowy kanału. To są dwie odrębne sprawy – twierdzi Senator Wcisła.

Do czasu zapewnienia rzeczywistego zakończenia tej inwestycji będziemy zbierali podpisy pod petycją do premiera o to, by państwo inwestycję zakończyło i nie próbowało jej wykorzystywać do przejęcia portu w Elblągu.

Petycję można podpisać klikając w link: NIE DLA PRZEJĘCIA PORTU MORSKIEGO W ELBLĄGU PRZEZ PAŃSTWO


  • -

Młodzi o edukacji, szkole i nauczycielach

Młodzież studiująca i ucząca się wraz ze mną, na konferencji prasowej powiedziała, co myśli o stanie polskiej edukacji. Głównymi tematami poruszonymi na spotkaniu prasowym były niskie wypłaty nauczycieli, konieczność reform w szkolnictwie oraz podręcznik do nowego przedmiotu Historia i Teraźniejszość.

Zaprosiłem uczniów i studentów m.in z Młodzieżowej Rady Miasta Elbląg Pawła Marchlewskiego i Młodzieżowego Sejmiku Województwa Warmińsko-Mazurskiego Aleksandra Szulca. Tomasza Budzińskiego i Beniamina Karnieja – reprezentujących Radą Młodzieżową przy Parlamentarnym Zespole ds. Młodzieży. Beniamin Karniej jest jednocześnie moim asystentem.

Młodzi chcą dla szkół prestiżu. A więc i satysfakcjonującej płacy dla nauczycieli oraz pracowników sektora edukacji, a dla szkół środków, które zapewnią jej nie tylko trwanie, ale i rozwój. I też mają świadomość, że bez pieniędzy, nie będzie dobrej szkoły.

Ministerstwo Edukacji i Nauki nie widzi problemu w tym, że w szkołach brakuje co najmniej 20 tys. nauczycieli. Co najmniej – bo nie jest dobrym rozwiązaniem, że nauczyciele, by w miarę godziwie przeżyć pracują na 1,5 – 2 etaty. Za chwilę i tych nauczycieli zabraknie. Kto będzie uczył?

Jakiś czas temu zapytałem samorządy, ile dopłacają do swoich szkół. Wyszło mi, że w moim okręgu wyborczym jest to ok. 200 mln zł rocznie – przed falą inflacji. Raport NIK z sierpnia tego roku to potwierdza. Ponad 30% środków na edukację dają samorządy – a jest to zadanie państwa, które samorządy tylko wykonują. A samorządom też już brakuje pieniędzy – mówi Senator Jerzy Wcisła.

– Szkoła to przede wszystkim uczniowie. Chciałbym powiedzieć o konieczności zmian w systemie kształcenia, zmianie w podejściu do uczniów. Chodzi tu o zmiany psychologiczne, które sprawią, że uczniowie mogliby się uczyć szybciej, sprawniej i w przyjaźniejszym środowisku – podkreślał Beniamin Karniej z Młodzieżowego Sejmiku Województwa Warmińsko-Mazurskiego.

Szkoły nie tylko uczą, ale muszą dbać o kondycję psychiczną uczniów. Ten watek jest mi szczególnie bliski, bo nasz Parlamentarny Zespół ds. Młodzieży, podjął się zadania radykalnej zmiany w tej sprawie. Przypomnę, że obecnie psycholog nie może podjąć terapii z uczniem bez zgody rodziców. Z tą zgodą bywa jednak różnie: dla części rodziców to wstyd, w rodzinach rozbitych jest jeszcze gorzej. Efekt: gwałtownie rośnie liczba samobójstw i prób samobójczych – także wśród młodzieży. Upadek autorytetów, problemy z natłokiem faktów, hejt, agresywny PR, konsumpcjonizm, autorytaryzm polityków powodują, że młodzi gubią się i jeśli im nikt nie pomoże, to nie dają sobie rady – mówił Jerzy Wcisła.

Aleksander Szulc, również członek młodzieżowego sejmiku, krytycznie odniósł się do podręcznika do przedmiotu Historia i Teraźniejszość autorstwa prof. Wojciecha Roszkowskiego. – Tutaj są zapisane brednie. My jako przedstawiciele młodzieżowego sejmiku i Młodzieżowej Rady Miasta potępiamy rozpowszechnianie tego podręcznika i zachęcamy wszystkie szkoły, aby go odrzuciły – mówił Aleksander Szulc.

Szkoła nie może być za karę: ani dla rodziców, ani dla uczniów ani tym bardziej dla nauczycieli.


  • -

Petycja skuteczna – rząd zaprosił samorząd do rozmów

25 lipca podpisaliśmy petycję do premiera Polski, w której domagamy się, by rząd dokończył budowę kanału przez Mierzeję, doprowadzając tor wodny do nabrzeży elbląskiego portu i by przestał straszyć, że odbierze Elblągowi port.

Jeszcze dobrze nie rozwinęliśmy akcji zbierania podpisów pod petycją, a już mamy pierwsze efekty. Po pierwsze Rząd zaprosił prezydenta Elbląga do rozmów na temat przyszłości portu i ewentualnego wejścia państwa do spółki z pakietem większościowym. Mam nadzieję, że wariant, że można przejąć elbląski port siłowo, specustawą – tak jak to zrobiono z Westerplatte – rządowi skutecznie wybiliśmy w głowy.


To ogromny postęp – bo przypomnę, że od trzech lat – czyli od ujawnienia przeze mnie – że kanał nie będzie doprowadzony do nabrzeży portowych – Rząd ani razu nie rozmawiał na ten temat z samorządem i ograniczał się do medialnych komunikatów, że miasto ma obowiązek dokończenia tej inwestycji.

Niestety, przyczyny, dla których ogłosiliśmy petycję są nadal aktualne. Przedstawiciele Rządu nadal kłamią, mówiąc, że Rząd nie może budowy kanału dokończyć, bo kończy się on w porcie komunalnym. I dlatego musi inwestycję dokończyć samorząd, albo państwu musi przejąć port. To kłamstwo jest tak oczywiste, że aż boli. Ja przypomnę, że ok. 6 km rzeki Elbląg przebiega w granicach portu i na 5 km realizowana jest inwestycja. Dlaczego nie może być realizowana na ostatnim 6 km? Jakie prawo to blokuje? Od ponad 3 lat pytam o to rząd i ani razu nie uzyskałem odpowiedzi.  Dlatego nadal domagamy się od rządu dokończenia budowy kanału przez Mierzeję.

Kanał przez Mierzeję to inwestycja rządowa, nigdy nie była uzgadniana z Elblągiem, nigdy Elbląg nie był zapraszany do jej współfinansowania i Państwo nie robi łaski: musi zakończyć inwestycję budowy kanału w porcie, przy nabrzeżach. Zgodnie z ustawą. Dlatego nadal będziemy zbierali podpisy pod petycją do premiera, bo przyczyny, dla których petycja została przygotowana są nadal aktualne i nadal groźne dla Elbląga.

Podpisz petycję: NIE DLA PRZEJĘCIA PORTU MORSKIEGO W ELBLĄGU PRZEZ PAŃSTWO

Podpisując petycję mieszkanki i mieszkańcy Elbląga oraz subregionu Zalewu Wiślanego i Warmii i Mazur NIE WYRAŻAJĄ ZGODY NA PRZEJĘCIE PORTU MORSKIEGO W ELBLĄGU PRZEZ PAŃSTWO I OCZEKUJĄ DOPROWADZENIA KANAŁU PRZEZ MIERZEJĘ DO ELBLĄSKIEGO PORTU.


  • -

NIE dla przejęcia elbląskiego portu przez rząd PiS!

Należy nazywać rzeczy po imieniu. Kiedy ktoś mówi, że odbierze komuś jego własność, to ja mówię, że chce mu ją ukraść. Przypomnę rzecz najważniejszą: Kanał przez Mierzeję – od XVI wieku – czyli od zawsze, był planowany, jako połączenie elbląskiego portu z morzem.

Dopiero w 2019 roku rząd PiS odciął port w Elblągu od kanału – czym zaprzeczył istocie całego projektu – chociaż przez cały czas opowiadał, ile to Elbląg skorzysta na kanale. Tyle, że fakty, które w 2019 roku odkryłem, mówiły jasno, że: kanał przez Mierzeję ma się zakończyć nie w porcie, ale w krzakach 3 km – a ostatecznie – po moich i medialnych interwencjach – 1 km przed nabrzeżami portowymi. Oczywiście, to czy brakuje 1 czy 3 km – nie ma znaczenia dla statków. I tak żaden statek o parametrach, dla których budowany jest kanał nie zostanie rozładowany w porcie.

I port nadal będzie obsługiwał statki o ład. do 1 tys. ton, w nie 4 tys. i o zanurzeniu do 2 m a nie 4,5 m.  Czy to znaczy, że inwestycja, która kosztuje 2 mld zł jest bez sensu? Oczywiście nie.

Dzisiaj już wiemy, że cała ta operacja z brakującymi 3 czy 1 km, została wymyślona tylko po to, by odebrać Elblągowi port. Przejąć go i dopiero wtedy zakończyć inwestycję – ale już w porcie – tyle, że nie samorządowym, tylko państwowym – czyli PiS-wskim. A później oczywiście bić pianę propagandową o tym, jak to zbudowano IV port RP.

Jak PiS chce przejąć port? Prawdopodobnie tak, jak odebrał Gdańskowi Westerplatte: specustawą. Ale w Elblągu nie będzie powtórki z Gdańska. My nasz port obronimy.

Zbieramy podpisy pod petycją – skierowaną do premiera Mateusza Morawieckiego – przez którą manifestujemy brak zgody na odebranie portu samorządowi elbląskiemu oraz żądamy, by rząd – tak, jak wymaga tego prawo, logika i rachunek ekonomiczny – dokończył budowę kanału przez mierzeję we właściwym miejscu – czyli przy nabrzeżach portowych.

Zwracam się do wszystkich, którym leży na sercu dobro Elbląga i regionu o podpisanie tej petycji. Jest ona dostępna w naszych biurach, ale też docieramy z nią do mieszkańców na ulicach, w różnych miejscowościach regionu.

Mam nadzieję, że Rząd ugnie się pod głosem suwerena i zaprzestanie swoich niecnych kombinacji.

Podpisując Petycję: NIE DLA PRZEJĘCIA PORTU MORSKIEGO W ELBLĄGU PRZEZ PAŃSTWO mieszkanki i mieszkańcy Elbląga oraz subregionu Zalewu Wiślanego i Warmii i Mazur NIE WYRAŻAJĄ ZGODY NA PRZEJĘCIE PORTU MORSKIEGO W ELBLĄGU PRZEZ PAŃSTWO I OCZEKUJĄ DOPROWADZENIA KANAŁU PRZEZ MIERZEJĘ DO ELBLĄSKIEGO PORTU.

Przypomnę PiSowi VII przykazanie – nie kradnij!


  • -

Nie oddamy elbląskiego portu PiS-owi!

Chciałbym poinformować pana posła Krasulskiego, że samorząd to nie jest hipermarket. Nie można wejść i powiedzieć kupuję od was ten port. Za chwilę pan Krasulski powie, że kupuje Elbląg – senator Jerzy Wcisła odniósł się do słów posła Leonarda Krasulskiego (PiS) o możliwości przejęcia przez rząd elbląskiego portu.

„Są możliwości siłowego przejęcia”
Czwartkowa konferencja prasowa senatora Jerzego Wcisły odbyła się w kontrze do wypowiedzi posła Leonarda Krasulskiego o ewentualnym przejęciu przez rząd elbląskiego portu. – Są możliwości siłowego przejęcia portu, nacjonalizacja, ale my chcemy rozmawiać z władzami miasta, żeby port jak najszybciej zafunkcjonował – mówił podczas niej Leonard Krasulski.

Konferencja prasowa elbląskiego posła PiS Leonarda Krasulskiego i wiceministra aktywów państwowych Andrzeja Śliwki odbyła się we wtorek (5 lipca) w biurze partii w Elblągu, tylko z udziałem mediów publicznych i z grupy Orlen. Lokalne media nie zostały na nią zaproszone. Obaj politycy sugerowali, że państwo może przejąć od samorządu port w Elblągu, dodając, że samorząd nie ma pieniędzy na rozbudowę infrastruktury w związku z przekopem Mierzei Wiślanej. Przypomnijmy. Do tej pory rząd nie chce przeznaczyć pieniędzy na pogłębienie 800-metrowego odcinka od terminala portowego w kierunku oczyszczalni ścieków, mimo że są to wody morskie, administrowane przez Skarb Państwa. Przetarg na pogłębienie toru wodnego dotyczy jedynie odcinka od przekopu do wejścia do rzeki Elbląg i te prace zrealizuje na zlecenie Urzędu Morskiego w Gdyni konsorcjum firm NDI i NDI Sopot i Przedsiębiorstwo Robót Czerpalnych i Podwodnych. Samą rzekę ma pogłębiać Urząd Morski w Gdyni, ale bez wspomnianego 800-metrowego odcinka. Bez tego żaden statek o zanurzeniu do 4,5 m (a takie mają wpływać do Elbląga) nie dopłynie do terminala.

Port niczym Westerplatte
– Poseł Leonard Krasulski poinformował, że jeżeli miasto nie podoła wyzwaniu, jakim jest dołożenie do budowy kanału przez Mierzeję Wiślaną przez Elbląg 70 mln zł, to państwo kupi od miasta elbląski port. I dodał: tu już nie ma na co czekać. Jest to zapowiedź działań skandalicznych, politycznego łajdactwa. Chciałbym poinformować pana posła Krasulskiego, że samorząd i Elbląg to nie jest hipermarket, nie można wejść i powiedzieć kupuję od was ten port. Za chwilę pan Krasulski powie, że kupuje Elbląg. Pan Krasulski mówi, że samorząd to też jest państwo. Otóż nie panie Krasulski! Ja dziś przyniosłem „ABC maturzysty wiedzy o społeczeństwie”, wyślę to panu posłowi, niech poczyta i się dowie, czym się różni państwo od samorządu. Samorząd jest sferą niezależną od państwa – mówił podczas konferencji prasowej senator Jerzy Wcisła.

Zdaniem Jerzego Wcisły mechanizm przejęcia elbląskiego portu przez rząd mógłby być analogiczny do przejęcia Westerplatte od samorządu gdańskiego.

– PiS to partia, która nie szanuje prawa, nie szanuje konstytucji. Wierzę, że oni mogą to zrobić. Nie kupią, bo do tego potrzebna jest transakcja miedzę dwoma stronami, ale mogą ukraść port Elblągowi. W 2019 roku ta sama partia przejęła w Gdańsku Westerplatte. Po co? Po to żeby po swojemu organizować uroczystości związane z wybuchem II wojny światowej. Po prostu napisali specustawę i przejęli własność miasta. To samo mogą zrobić z elbląskim portem. Jestem przekonany, że ta specustawa już istnieje. Od 2019 roku mówię o tym, że pod pretekstem budowy kanału przez Mierzeję Wiślaną rząd może dążyć do przejęcia portu w Elblągu – mówił senator Wcisła.

Pyłek na garniturze prezesa
16 maja senator Jerzy Wcisła złożył interpelację, w której pytał o rządowe plany przejęcia elbląskiego portu.
– Wysłałem do ministra infrastruktury pytanie, czy zakłada taką ewentualność, że przejmą port w Elblągu i dokończą budowę kanału przez Mierzeję. Odpowiedział mi, że w tej chwili nie jest to rozważane. Taką odpowiedź dostałem 5 lipca, a wczoraj poseł Krasulski powiedział, że rozważają taką możliwość. To nie jest szeregowy poseł, ale poseł znaczący, który siedzi tuż za prezesem (Jarosławem Kaczyńskim – red.), pilnuje, żeby mu na garniturze żaden pyłek nie osiadł, to znaczy, że coś jest na rzeczy. Oznacza to dla mnie, że specustawa już leży u marszałka w szufladzie – mówił Jerzy Wcisła.

Po co rząd PiS miałby przejąć port w Elblągu?
– Cel jest jeden. Jeśli ma być zakończona budowa kanału przez Mierzeję Wiślaną, to ktoś ten kanał gdzieś będzie otwierał. Najlepiej otworzyć ten kanał w porcie. Ale dlaczego kanał ma otwierać prezydent Elbląga, który nie jest z PiS? Przecież kanał może otworzyć pan poseł Krasulski z watażkami z PiS. I o to chodzi, żeby PiS mógł w porcie w Elblągu otworzyć swoją sztandarową inwestycję – podkreślał senator Wcisła.

„Pójdziemy do sądu”
Senator odwołał się także do ustawy o portach i przystaniach morskich.
– Rząd twierdzi, że ona zabrania państwu finansowania inwestycji w portach komunalnych. Bzdura. Jest wręcz przeciwnie. Ustawa nakazuje budowę infrastruktury dostępowej finansowanej ze środków budżetu państwa, dopuszczając dofinansowanie ze środków samorządowych, ale w tym celu musi zostać zawarte porozumienie. A rząd nigdy nie wystąpił do miasta z propozycją podpisania jakiegokolwiek porozumienia. Poza tym tereny portowe zaczynają się już od mostu w Nowakowie, a inwestycja rządowa kończy się ok 3 km dalej, a więc na terenie portu. Można czy nie? Port jest komunalny, ale rzeka Elbląg podlega Urzędowi Morskiemu w Gdyni, jako wewnętrzne wody morskie, miasto nie może inwestować na państwowym – wyjaśniał senator Wcisła.

Konferencja zakończyła się deklaracją „walki o elbląski port”.
– To, że rząd rozpoczął inwestycję wartą 2 mld zł i jej nie chce zakończyć, kwalifikuje inwestora ministra lub Urząd Morski do oskarżenia sądowego. Łatwo będzie podważyć podstawy, na jakich PiS twierdzi, że może żądać od Elbląga wkładu w budowę kanału przez Mierzeję. Zatem przyszłość jest dla mnie jasna. PiS nie kupi portu w Elblągu, a jeżeli odważy się go ukraść, to i tak będzie musiał go oddać. Będzie trzeba, to pójdziemy do sądu – mówił senator Jerzy Wcisła.

ŹRÓDŁO: PORTEL.PL


  • -

Wizyta Marszałka Senatu RP prof. Tomasza Grodzkiego w Elblągu

6 czerwca Elbląg i Braniewo odwiedził Marszałek Senatu RP prof. Tomasz Grodzki.

Najbardziej zapamiętam z tego dnia dyskusje Marszałka z uczennicami i uczniami jedynej w Polsce szkole podstawowej im. Senatu RP w Braniewie oraz z młodzieżą w Elblągu. Dużo było w tych rozmowach o działaniu na rzecz ludzi. O pracy, o angażowaniu się, o wyborach: osobistych, zawodowych i politycznych. W pytaniach młodych znajduję wiele wskazówek.

Zrobiliśmy też coś praktycznego i symbolicznego zarazem. W elbląskim Parku Planty posadziliśmy trzy „Dęby Demokracji”. Drzewa, tak jak demokracja, służą wszystkim, niezależnie od wieku, tożsamości, pozycji społecznej, czy majątkowej. Dęby zasadziliśmy wraz z dziećmi elbląskiej szkoły podstawowej nr 12 w Elblągu. Praca na rzecz wolności to nasze wspólne, międzypokoleniowe zadanie.

Po Polsce wędruje wystawa, która rozpowszechnia wiedzę o Senacie RP. Wystawa powstała z okazji 100.lecia pierwszego posiedzenia Senatu II RP i była pretekstem do naszych spotkań.


  • -

PiS chce przejąć Port Morski w Elblągu

Senator Jerzy Wcisła punktuje proces budowy Kanału przez Mierzeję Wiślaną. Wskazuje błędy PiS-u i idące za nimi niebezpieczeństwa, ale wskazuje także gotowe rozwiązania. Warto przeczytać, warto wiedzieć!

Takie są fakty:

KANAŁ OD 1996 DO 2015 ROKU BYŁ PLANOWANY OD PORTU DO MORZA.

Kanał przez Mierzeję od zawsze był planowany, jako droga wodna łącząca port w Elblągu z Morzem Bałtyckim. Od koncepcji zespołu prof. Tadeusza Jednorała z 1996 roku, do projektu z lat 2007-2015 przygotowywanego przez rząd PO-PSL – nikt nie miał wątpliwości, że inwestycja musi zacząć się w porcie elbląskim.

W akcie powołania konsorcjum do budowy kanału z 2007 roku – jeszcze za czasów rządów PiS zapisano, że „Celem tego projektu jest udostępnienie akwenu Zalewu Wiślanego i portów tego obszaru dla żeglugi międzynarodowej i krajowej”. To konsorcjum – którego byłem członkiem – pracowało do końca 2015 roku.

PIS BUDUJE KANAŁ MILITARNY, ALE UKRYWA, ŻE NIE ZAKOŃCZY GO W PORTCIE.

Dopiero specustawa z 2017 roku, zmieniła cele tej inwestycji. Art. 1 ustawy mówi, że powstaje ona „ze względu na istotny interes bezpieczeństwa państwa”, a w uzasadnieniu ustawy czytamy, że „budowa drogi wodnej umożliwi również rozwój gospodarczy regionu, co jednak nie jest nadrzędnym celem tej inwestycji”.
W debacie senackiej już wówczas ostrzegam, że „W ustawie nie ma już mowy o tym, że ten kanał buduje się ze względu na to, by zwiększyć liczbę przewozów transportowych i by zwiększyć turystykę, czyli nie ma uzasadnienia ekonomicznego”.

Ale powiem szczerze: byłem przekonany, że chodzi „tylko” o ułatwienie rozmów środowiskowych z Komisją Europejską, a nie o to, by odciąć Port Morski w Elblągu od kanału i dostępu do morza. Dlatego skutecznie namówiłem zarówno posłów i senatorów PO do poparcia inwestycji (inwestycji nie poparło 2 posłów PO i dwóch parlamentarzystów PiS). Zatem uparte opowiadanie przez ministrów i polityków PiS, że PO była przeciwna budowie Kanału jest zwykłym kłamstwem.

2018 ROK – ODKRYWAM FAKTY, PIS PROTESTUJE, ALE ZMIENIA DECYZJĘ.


Problem wrócił w 2018 r., gdy odkrywam w dokumentacji zapis określający zakończenie kanału przez Mierzeję w postaci określenia szerokości i długości geograficznej. Sprawdziłem i okazało się, że kanał ma się zakończyć trzy kilometry przed portem w Elblągu. Na nagłośnienie tego faktu oraz zapowiedź, że wystąpię na drogę sądową z inwestorem Rząd zareagował najpierw oskarżeniami o „manipulację i dezinformację”, później udowadnianiem, że to zadanie portu, wreszcie – w grudniu 2019 roku –  zmianą decyzji i przedłużeniem inwestycji o 2 km, ale nadal ok. 1 km przed nabrzeżami portowymi.  Wielokrotnie protestowałem – bez skutku.

OSTATNIA UMOWA POZBAWIA ZŁUDZEŃ: KANAŁ NIE DOTRZE DO ELBLĄGA.

Liczyłem na to, że jednak Rząd nie odważy się nie dokończyć inwestycji. Niestety, 6 maja podpisano umowę na III etap budowy kanału – i jest to umowa, która zostawia inwestycję rozgrzebaną, nie nadającą się do eksploatacji transportowej.

Mimo, że Państwo wyda prawie 2 mld zł, to do Portu w Elblągu nie wpłynie żaden statek o parametrach, dla których budowany jest kanał.

Zamiast jednostek, które mogą przewozić do 5 tys. ton, nadal port w Elblągu będzie mógł rozładowywać takie same statki jak obecnie: o zanurzeniu do 2 metrów i ładowności do 1 tys. ton.

Ta inwestycja pod względem ekonomicznym i transportowym jest BEZSENSOWNA.

Co ważne: jestem w kontakcie z Portem w Gdańsku i mogę zapewnić, że są ładunki, które szybko mogą doprowadzić do osiągnięcie miliona ton przeładunków w Porcie Morskim Elbląg. Pod warunkiem, że inwestycja zostanie dokończona.

CZEGO BRAKUJE DO ZAKOŃCZENIA INWESTYCJI?

Brakuje obrotnicy pozwalającej korzystać z portu jednostkom dłuższym i dokończenia toru wodnego o głębokości 5 m. Wartość tych zadań wynosi od zaledwie od ok. 30 mln zł do 70 mln zł – czyli od 1,5 do 3,5% wartości inwestycji.

To pierwszy znany mi przypadek na świecie, że Rząd od początku zakłada wykonanie 97% inwestycji, wiedząc, że bez brakujących 3% inwestycja będzie bezużyteczna. Równie dobrze można budować autostradą bez zjazdów i dziwić się, że nikt po niej nie jeździ.

Jeżeli Rząd nie zmieni decyzji rozważam podjęcie działań, by oskarżyć inwestora lub Państwo – że działa na szkodę interesu publicznego i zgodnie z art. 231 kodeksu karnego powinien stanąć przed sądem – grozi za to kara pozbawienia wolności do l. 3.

PO CO RZĄD TO ROBI?

Otóż rząd wymyślił sobie, że te ostatnie zadania ma wykonać samorząd. Tyle, że z żadnym samorządem tego nie uzgodnił.

Rozpoczął inwestycję za 2 mld, nie ustalając kto i za jakie pieniądze ma ją dokończyć.

A dla Elbląga te 70 mln zł, to nie jakieś małe 3 procent, ale 100 procent środków, jakie to miasto posiada na inwestycje. Elbląg musiałby zamknąć wszystkie inwestycje i remonty w mieście, by dokończyć to rządowe zadanie.

Ja podejrzewam, że Rząd czeka, aż Elbląg powie: nie stać nas na dokładanie do inwestycji rządowej i wtedy Państwo odpowie, to my możemy przejąć elbląski port. I oczywiście pieniądze  się znajdą. Nie dopuszczę do tego!

PIĘĆ PYTAŃ DO MINISTRA

W związku z tym zadałem Ministrowi Infrastruktury Andrzejowi Adamczykowi 5 pytań.
1.           Dlaczego rząd podjął decyzję o budowie kanału, który nie prowadzi do nabrzeży żadnego portu, czyli nie będzie można wykorzystać go transportowo?
2.           Rząd twierdzi, że inwestycję ma dokończyć elbląski samorząd. Ale taka decyzja powinna zapaść przed uruchomieniem inwestycji. Proszę zatem o informacje, czy, kiedy i na jakich warunkach zaproponowano Elblągowi udział w tej inwestycji? Proszę o pokazanie dokumentów w tej sprawie.
3.           Czy Elbląg zgodził się na dokończenie inwestycji na własny koszt? Też proszę o dokumenty.
4.           A jeżeli Elbląg się nie zgodził, to kto ją dokończy? Czy grozi nam, że inwestycja zastanie zakończona, ale nie dokończona, a więc bezużyteczna z transportowego punktu widzenia?
}5.           Czy – gdyby samorząd przekazał port Państwu – to budżet Państwa dołoży brakujące pieniądze i dokończy inwestycję?

KANAŁ JEST POTRZEBNY, ALE ZREALIZOWANY W 100, A NIE W 97 PROCENTACH.

Kanał przez Mierzeję ma uzasadnienie ekonomiczne i jest potrzebny. Kilkaset statków rocznie, które obecnie rozładowywane są w Gdańsku, może trafić do Elbląga. Z korzyścią także dla Portu Gdańsk, który nastawiony jest na obsługę większych jednostek.

Bardzo szybko rozładunki w Elblągu mogą dojść do miliona ton rocznie. By tak się mogło stać trzeba tylko  tor wodny o głębokości 5 metrów przedłużyć o kilometr i zbudować obrotnicę o średnicy 160 m.

Apeluję do Pana Ministra o rozszerzenia tej inwestycji o te dwa zadania. Dopiero wtedy zacznie ona przynosić korzyści Elblągowi, regionowi, ale też portom morskim i transportowi śródlądowemu.

W przeciwnym wypadku, będzie to pomnik bezmyślnego marnotrawienia pieniędzy.

Oczywiście, mam świadomość, że Miasto Elbląg stoi przed trudną decyzję – czy dołożyć 70 mln zł, by dokończyć to, co Rząd rozgrzebał –  czy stracić port?

Ale nie godzi się, używać takich szantaży, by sztandarowa inwestycja tego rządu musiała być kończona przez miasto.

Jerzy Wcisła, senator RP
przew. Parlamentarnego Zespołu Dróg Wodnych


  • -

Senator Jerzy Wcisła o wizycie w Ukrainie

Senator Jerzy Wcisła z grupą parlamentarzystów z dziewięciu krajów pojechał na Ukrainę, by zobaczyć skutki rosyjskiej agresji na ten kraj. Kilka tygodni wcześniej otrzymał mailem groźby karalne za to, że wspiera Ukrainę. Ktoś też informował o podłożeniu bomby w jego biurze. Alarm okazał się fałszywy, a postępowanie w tej sprawie prowadzi policja.

Pociągiem do Kijowa za zaproszenie Rady Najwyższej Ukrainy pojechało 18 parlamentarzystów z 9 krajów – Austrii, Belgii, Estonii, Irlandii, Litwy, Kanady, Rumunii, Włoch i Polski. Nasz kraj reprezentowali senatorowie PO: Jerzy Wcisła, Bogdan Borusewicz, Stanisław Gawłowski i senator niezależny Krzysztof Kwiatkowski.

– Pojechaliśmy tam pod wiedzę na temat sytuacji na Ukrainie. Utworzyliśmy taką sieć parlamentarną „Zjednoczeni dla Ukrainy”. Zaprosiliśmy do udziału w wyjeździe także przedstawiciela klubu PiS, ale nikt z tego zaproszenia nie skorzystał. Byliśmy w Kijowie, Buczy, Borodiance – mówi senator Jerzy Wcisła. – Mam wrażenie po tym pobycie, że są dwie Ukrainy. Ta zachodnia, w której nie widzieliśmy wojny ani zniszczeń, ale nie było też ludzi na ulicach, nie widać samochodów, rolników na polach, nie ma tablic informacyjnych na drogach, które ułatwiłyby poruszanie się Rosjanom. W samym Kijowie jest mnóstwo zasieków, okopów, check-pointów z kontrolami. I ta wschodnia – zniszczona. Byliśmy w Buczy, w której tydzień temu odnaleziono kolejne masowe groby kolejnych 117 ofiar, 90 procent tych ludzi przed zabiciem było torturowanych. Wśród ofiar było 10-letnie i 4-letnie dziecko. Łącznie doliczono się tam 416 ofiar. Miasto, w którym przed wojną mieszkało 45 tys. mieszkańców, dzisiaj liczy 2-3 tysiące. Byliśmy też w Borodiance, w której mieszkało 13-15 tysięcy osób i która stała się poligonem ćwiczebnym dla rosyjskich wyrzutni rakietowych i samolotów. Obie miejscowości nie miały żadnych strategicznych celów, żadnych koszar, obiektów militarnych. Z Buczy zrobiono popis mordów i gwałtów, z Borodianki – strzelnicę – opowiada senator.

Parlamentarzyści spotkali się m.in. z prokuratorem generalnym Ukrainy, przewodniczącym Rady Najwyższej Ukrainy, przedstawicielami różnych komisji parlamentarnych, wicepremierem ds. integracji Ukrainy z UE i NATO, przedstawicielami ministerstw obrony, spraw wewnętrznych i sprawiedliwości.

– Wspólnie wypracowaliśmy siedmiopunktowe stanowisko, w którym wzywamy rządy przede wszystkim do natychmiastowego zwiększenia dostaw broni dla Ukrainy, w tym samolotów i artylerii, utworzenia międzynarodowego trybunału ds. zbrodni wojennych Rosji, nadania Ukrainie statusu kandydata do UE i jak najszybszego rozpoczęcia negocjacji, stworzenia ambitnego planu odbudowy Ukrainy po wojnie. To się po prostu Ukrainie należy – mówi senator Jerzy Wcisła. – Naszym zadaniem jest docierać do rządów, by o tych rzezach rozmawiać. Będę prosił premiera Morawieckiego, by nie było żadnych ograniczeń jeśli chodzi o pomoc militarną, i by Polska włączyła się w dzieło odminowywania Ukrainy. Miny są tam wszędzie – mosty, wiadukty, budynki, szkoły, pola. Polski naród sprawdził się i chętnie pomaga, polski rząd jest w tle . Przecież można udostępnić różnego rodzaju ośrodki rządowe i ministerialne, w których może przebywać nawet 100 tysięcy osób – twierdzi senator.

Kilka tygodni przed wyjazdem na Ukrainę elbląski senator otrzymał mailem na adres swojego biura kilka karalnych gróźb, skierowanych do niego, jego rodziny i pracowników. Ktoś też informował o podłożeniu bomby w jego biurze. Alarm okazał się fałszywy.

– „Pomagasz UPA, za to zginiesz. Jesteś zdrajcą narodu, wspierasz nazistów pod flagą niebiesko-żółtą” – piszą m.in. autorzy maili, grożąc mi, moim dzieciom, małżonce. Gróźb się nie boję i nie zaprzestanę swojej działalności – zastrzega senator.

Sprawę gróźb i fałszywego alarmu wyjaśnia elbląska policja. – W grę wchodzą przestępstwa z artykułów 224a. oraz art. 190. kodeksu karnego, tj wywołanie fałszywego alarmu oraz groźby karalne. Policjanci otrzymali maila z biura pana senatora dotyczące przedmiotowych przestępstw i są prowadzone w tej sprawie czynności wyjaśniające – potwierdza Jakub Sawicki z zespołu prasowego Komendy Miejskiej Policji w Elblągu. – Z uwagi na to, że ściganie sprawców następuje na wniosek pokrzywdzonego, pan senator będzie musiał jeszcze w tym tygodniu złożyć zawiadomienie o przestępstwie. Sprawa będzie oczywiście prowadzona pod nadzorem prokuratury. Podobne maile były wysyłane również do innych polityków i placówek samorządowych na terenie kraju. Żadne z gróźb nie potwierdziły się – dodaje Jakub Sawicki.
       Jerzy Wcisła twierdzi również, że klub PO poinformował o sprawie także Agencję Bezpieczeństwa Wewnętrznego.

Źródło: portel.pl


  • -

Senat RP broni Lotosu

Na zaproszenie Senatora Jerzego Wcisły do Elbląga przyjechał wicemarszałek Senatu Bogdan Borusewicz. Wicemarszałek doprowadził do takiej zmiany w ustawie o zasadach zarządzania mieniem państwowym, która pozwoli zablokować sprzedaż Grupy Lotos.

Ustawa, jest inicjatywą senatorów grupy tzw. demokratycznej większości, której lideruje Bogdan Borusewicz.  Ustawa opiera się na art. 4 Traktatu Północnoatlantyckiego – założycielskiego aktu Paktu Północnoatlantyckiego – który pozwala na uruchomienie wspólnych konsultacji – w ramach NATO – gdy zdaniem któregokolwiek z członków Paktu, uzna, że jego bezpieczeństwo i integralność jest zagrożona.  

Polska – wraz z sojusznikami – taki wniosek o uruchomienie tego artykułu złożyła 24 lutego tego roku – czyli w dniu agresji Rosji w Ukrainie. Jeżeli zatem – w myśl prawa NATO, czujemy się zagrożeni, to istnieje konieczność ochrony strategicznych przedsiębiorstw i sektorów gospodarki. W  ustawie o zarządzaniu mieniem ujęto 30 takich podmiotów.  

Naszym zdaniem, w trakcie trwania takich konsultacji w ramach NATO powinna być zabroniona sprzedaż majątku, udziałów, akcji należących do Skarbu Państwa. Ustawa ma obowiązywać przez 270 dni od daty złożenia przez Polskę wniosku – czyli praktycznie do końca bieżącego roku.

Wiadomo jednak, że dzisiaj zagrożony jest przede wszystkim strategiczny sektor paliwowy i firma Lotos, która w ramach procesu przejmowania tej firmy przez Orlen trafi w ręce biznesów i krajów powiązanych z Rosją.

Lotos jest jedną z niewielu dużych firm na Pomorzu, oddziałującą także na Elbląg, która jest w pełni powiązana z regionem. Zarząd firmy znajduje się tu, w Gdańsku, a nie w Warszawie, Zurichu czy Paryżu.  Efekty tego widzieliśmy przez cały czas funkcjonowania firmy. Lotos nie tylko był na Pomorzu, ale je kształtował. Kształtował także Elbląg. Dzięki Lotosowi Elbląg stał się stolicą Polski w tańcach. Dwukrotnym mistrzem świata formacji standardowych. W Elblągu żyją już kolejne pokolenia tancerzy i sportowców. To nie tylko sport, to kształtowanie postawy życiowej. Wydarzenia rangi krajowej – o wysokiej klasie intelektualnej i kulturalnej, jak Ogrody Polityki.  Balic Cup, czy mistrzostwa świata i Europy w tańcach. Festiwale „Czy to jest kochanie…”. Sponsoring sportowy – szczególnie młodzieży, turnieje brydżowe, Dni Elbląga, turnieje siatkarskie. Naprawdę trudno to wyliczać.

APEL DO POSŁÓW O ZATRZYMANIE SPRZEDAŻY LOTOSU

Dlatego apelujemy – przede wszystkim do posłów z Wybrzeża i z mojego okręgu – przyjmijcie naszą ustawę. Zatrzymajcie mord, jakiego dokonuje się na zdrowej, ekspansywnej firmie. Firmie, która z sukcesem realizuje długofalowy program rozwojowy.

Przygotowuję list do posłów z Pomorza i naszego regionu. Pokażemy w nim zagrożenie, kłamstwa, ale i zawiedzione nadzieje  związane z tą transakcją. I zaapelujemy o nieodrzucania naszej inicjatyw i zatrzymania do końca roku sprzedaży jakiegokolwiek majątku spółek Skarbu Państwa bez konsultacji z NATO – w tym przede wszystkim Grupy Lotos.


  • -

Życzenia Wielkanocne 2022

Niech Wielkanoc, w tym tak bardzo wymagającym i trudnym świecie, przyniesie nam trochę wytchnienia i radości. Niech napełni nas nadzieją i wiarą w lepsze jutro.


Kalendarz

Wrzesień 2022
P W Ś C P S N
 1234
567891011
12131415161718
19202122232425
2627282930  

Facebook