Jerzy Wcisła

Senator IX i X kadencji


biuro@wcisla.senat.pl

tel. 603 366 761

thin

12 stycznia, 2021

Poprawki Senatu do budżetu państwa

Duża część Polaków ciągle jeszcze wierzy, że polskie problemy finansowe mieszczą się w wysokości deficytu budżetowego, którego wysokość – 87 mld zł – ich nie przeraża. Ciągle słyszą o miliardach, które ten rząd odzyskał – np. od mafii vatowskiej – ale i o dziesiątkach milionów złotych wyrzuconych w błoto:
-na produkcję góry papierów na wybory, które nie miały szans się odbyć,
-na zakupy maseczek czy respiratorów, które nigdy do Polski nie dotarły, albo nie nadawały się do użytku,
-na wydobycie milionów ton węgla, który nikomu niepotrzebny zalega na hałdach w różnych miejscach Polski,
czy na pilnowanie ścierniska, które ponoć kiedyś – według obietnic premiera – ma zmienić się w największe w Europie lotnisko.
Ale coraz większa część Polaków jest przerażona nie tylko faktem tak lekkiego traktowania publicznych pieniędzy, ale przede wszystkim tym, że tych pieniędzy brakuje tam, gdzie są one bardzo potrzebne. I co ważniejsze: gdzie one być powinny.
Bo gdyby Rząd traktował poważnie i zgodnie z konstytucją samorządy i nie obciążał ich kosztami swoich decyzji, to dzisiaj musiałby dodać do wysokości deficytu co najmniej 15 mld zł.
Gdyby Rząd spłacił zadłużenie szpitali – które przecież nie jest efektem złych decyzji dyrektorów, ale stosowania konstytucyjnego prawa każdego Polaka do ochrony zdrowie – to musiałby dodać do wysokości deficytu kolejne 15 mld zł.
Mogę wyliczać wiele zobowiązań, z których Państwo się dziś nie wywiązuje, w sferze oświaty, służby weterynaryjnej, ochrony przeciwpowodziowej, wykluczenia komunikacyjnego czy jakości środowiska, w tym powietrza, którego stopień zanieczyszczenie jest przyczyną śmierci ponad 40 tys. Polaków rocznie.
Gdybyśmy to wszystko policzyli, to mogłoby się szybko okazać, że deficyt budżetowy wyniósłby nie 87, a 150 albo 200 mld zł.
Dlatego, z uczuciem zawstydzenia za polski rząd słucham utyskiwania ministra nad tym, że do budżetu zgłoszono w Sejmie 900 poprawek i że gdyby chcieć te poprawki zrealizować, trzeba by zlikwidować polską armię, urząd prezydenta i Radę Ministrów.
Taka jest niestety prawda: albo, albo. Albo Rząd wykonuje swoje obowiązki, albo nadaje się do likwidacji.
To nie jest żadna megalomania, ani wina wójtów czy dyrektorów różnych instytucji, że proszą posłów i senatorów o wsparcie finansowe na ich inwestycje, bo nie są w stanie tych zadań wykonać z własnych środków.
A nie są w stanie, bo ich budżety zostały ogołocone po to, by Państwo mogło się dzisiaj pochwalić zaledwie 87 miliardowym deficytem.
Tylko w moim – warmińsko-mazurskim – regionie, samorządy zwróciły się do mnie z ponad 50 wnioskami do budżetu Państwa. To nie jest dużo, jeśli porównamy to z liczbą 45 gmin, które nie otrzymały ani grosza z Funduszu Inwestycji Lokalnych, który – jak wiemy – stał się funduszem partyjnym, a nie wspierającym samorządy.
Kwotowo ten region otrzymał zaledwie ok. 3% środków, jakie fundusz miał do swojej dyspozycji. W wielu innych województwach sytuacja jest podobna.
A przypomnę, że samorządy do niedawna realizowały połowę inwestycji publicznych – można powiedzieć, że połowę Polski wybudowały samorządy. Czas przeszły jest tu jak najbardziej uzasadniony.
Dlatego minister, który mówi, że zgłaszanie tylu poprawek w imieniu samorządów to przejaw nieodpowiedzialności – się myli. Nieodpowiedzialnością jest pozbawienie samorządów zdolności do realizacji potrzeb mieszkańców i do inwestowania.
Senatorowie Koalicji Obywatelskiej – niezależni oraz senatorowie Lewicy i PSLu – nie stawiają wniosku o likwidację struktur Państwa, nie będą im odbierały pieniędzy – chociaż sympatykom prezydentury Donalda Trumpa warto przypomnieć, że na przełomie 2018 i 2019 roku urzędy rządowe Stanów Zjednoczonych pozbawione były środków budżetowych przez 35 dni. Może taka lekcja naszemu Rządowi i niektórym środowiskom politycznym by się przydała?
Póki co, nie zgłaszamy 600 poprawek, które do nas dotarły, a tylko ok. 100 poprawek regionalnych i lokalnych na łączną kwotę zaledwie ok. 2 mld zł. To samoograniczenie jest dowodem na naszą odpowiedzialność za instytucje państwowe. To kompromis między potrzebami społeczeństwa, a obowiązkiem utrzymania struktur Państwa.
Mamy nadzieję, że taka postawa spotka się z szacunkiem i zrozumieniem senatorów Prawa i Sprawiedliwości, a także posłów tej formacji i te poprawki, które dzisiaj zgłaszamy, zostaną w budżecie Polski na 2021 rok. Bo te pieniądze się samorządom i Polakom należą. Poparcie dla tych poprawek ze strony całego Senatu, byłoby dowodem odpowiedzialności za Polskę najbliższą obywatelom. Dlatego proszę o poparcie dla poprawek, które składamy w imieniu Polski lokalnej i regionalnej.

Aktualności

Podczas konferencji prasowej wspólnie z posłem Jackiem Protasem poruszyliśmy kwestię otwarcia przekopu przez Mierzeję Wiślaną. Inwestycja, która ma zostać w sobotę szumnie zakończona, nie spełnia swojego podstawowego celu. Żaden większy statek, ponad takie, które już teraz wpływają do elbląskiego portu, nie wpłynie do niego po 17 września – mówił senator Jerzy Wcisła. Takie szumne otwarcie

Młodzież studiująca i ucząca się wraz ze mną, na konferencji prasowej powiedziała, co myśli o stanie polskiej edukacji. Głównymi tematami poruszonymi na spotkaniu prasowym były niskie wypłaty nauczycieli, konieczność reform w szkolnictwie oraz podręcznik do nowego przedmiotu Historia i Teraźniejszość. Zaprosiłem uczniów i studentów m.in z Młodzieżowej Rady Miasta Elbląg Pawła Marchlewskiego i Młodzieżowego Sejmiku

25 lipca podpisaliśmy petycję do premiera Polski, w której domagamy się, by rząd dokończył budowę kanału przez Mierzeję, doprowadzając tor wodny do nabrzeży elbląskiego portu i by przestał straszyć, że odbierze Elblągowi port. Jeszcze dobrze nie rozwinęliśmy akcji zbierania podpisów pod petycją, a już mamy pierwsze efekty. Po pierwsze Rząd zaprosił prezydenta Elbląga do rozmów

Należy nazywać rzeczy po imieniu. Kiedy ktoś mówi, że odbierze komuś jego własność, to ja mówię, że chce mu ją ukraść. Przypomnę rzecz najważniejszą: Kanał przez Mierzeję – od XVI wieku – czyli od zawsze, był planowany, jako połączenie elbląskiego portu z morzem. Dopiero w 2019 roku rząd PiS odciął port w Elblągu od kanału

Chciałbym poinformować pana posła Krasulskiego, że samorząd to nie jest hipermarket. Nie można wejść i powiedzieć kupuję od was ten port. Za chwilę pan Krasulski powie, że kupuje Elbląg – senator Jerzy Wcisła odniósł się do słów posła Leonarda Krasulskiego (PiS) o możliwości przejęcia przez rząd elbląskiego portu. „Są możliwości siłowego przejęcia”Czwartkowa konferencja prasowa senatora

6 czerwca Elbląg i Braniewo odwiedził Marszałek Senatu RP prof. Tomasz Grodzki. Najbardziej zapamiętam z tego dnia dyskusje Marszałka z uczennicami i uczniami jedynej w Polsce szkole podstawowej im. Senatu RP w Braniewie oraz z młodzieżą w Elblągu. Dużo było w tych rozmowach o działaniu na rzecz ludzi. O pracy, o angażowaniu się, o wyborach:

KONTAKT

Biuro Senatora RP Jerzego Wcisła

biuro@wcisla.senat.pl

Hetmańska 31, Elbląg (biuro główne)

Jesteśmy także w:

Braniewie przy ul. Gdańskiej 20

Lidzbarku Warmińskim przy ul. Plac Wolności 5

Tel. 603 366 761

Dyrektor biura – Karolina Śluz